Co można robić w Szwajcarii, co w Polsce jest niedozwolone?

W poprzednim artykule pisałam o tym, co w Szwajcarii jest verboten, interdit i proibito, a w Polsce można. Tak jak się spodziewałam, Szwajcaria wyszła na kraj policyjny, gdzie można tylko pracować w porównaniu do naszej hulaj-dusza-Polski. Dziś więc odwrócę kota ogonem i opowiem Wam o rzeczach, które w Szwajcarii są dozwolone, a w Polsce nie. Założę się (taka karma!), że po przeczytaniu tego artykułu Szwajcaria wyjdzie na zepsuty kraj bez zasad w kontraście do praworządnej Polski. Dlatego polecam te dwa artykuły czytać w tandemie, żeby obraz, który nam się odmaluje w głowie był pełniejszy i bardziej dwustronny.

Źródło: expatica.ch

Artykuł powstał we współpracy z moimi czytelnikami. To oni w facebookowym poście podawali swoje propozycje. Niestety, co stwierdziłam z niemałą konsternacją, czytelnicy mówili o rzeczach, które nie są dozwolone w Szwajcarii, ale tolerowane albo obwarowane bardziej liberalnymi przepisami, albo niedozwolone, ale komuśtam się upiekło, lub o tym nie wiedział. Bardzo nie polecam jeździć samochodem po spożyciu alkoholu, zażywać narkotyki i wysyłać nieprzytomnego wujka do Szwajcarii w celu eutanazji…

Jak to w takim razie jest z tymi rzeczami dozwolonymi w Szwajcarii a niedozwolonymi w Polsce?

Zacznijmy od kwestii związanych z alkoholem. Spożywanie napojów alkoholowych o niskim stężeniu alkoholu jest kulturowo akceptowane. Lampka wina czy kufelek piwa do kolacji w restauracji jest normą. I na tej lampce / kufelku się kończy – w Szwajcarii dozwolone jest prowadzenie samochodu do 0,5 promila alkoholu we krwi (w Polsce ten limit wynosi 0,2‰). Trunki o niskiej zawartości alkoholu (piwo lub wino) mogą być spożywane i kupowane już przez osoby od 16 roku życia. Alkohol jest dostępny nawet na festynach szkolnych i całkowicie normalne jest picie alkoholu do lunchu służbowego. Pić alkohol można w miejscach publicznych i piwko po pracy w czasie powrotu do domu pociągiem nie jest traktowane jak patologia.

Lampka wina do obiadu? Norma.

Wiele osób wspomniało o tym, że w Szwajcarii można legalnie palić marihuanę. To nieprawda, przynajmniej nie do końca. Marihuana jest nadal nielegalna, aczkolwiek jest tolerowana. Do 10 g policja tylko i wyłącznie konfiskuje produkt, nawet nie spisując personaliów posiadacza. Mandat w takim przypadku wynosi 100 chf. Dopiero posiadanie więcej niż 4 kilogramów marihuany objęte jest karą pozbawienia wolności. Obecnie toczą się prace nad zalegalizowaniem marihuany, więc być może niedługo ten fragment stanie się nieaktualny. Skąd się wzięła ta pomyłka czytelników? Otóż kulturowo w Szwajcarii palenie marihuany jest o wiele bardziej akceptowane niż w Polsce. Palili już w końcu szwajcarscy dziadkowie, którzy mimo to wyszli na ludzi i nie sięgnęli po cięższe narkotyki (co u nas jest jednym z głównych argumentów przeciwko legalizacji „trawki”).

Kolejne rzeczy, które można robić w Szwajcarii, a w Polsce są niedozwolone dotyczą czasu wolnego i natury. „Nie deptać trawników”? Ależ deptać! Siadać, robić pikniki, pić piwko na trawce. A jakże! Można też palić ogniska w lesie, chyba że lokalne przepisy stanowią inaczej i kąpać się w miejskich fontannach i górskich jeziorach i potokach. Pies jest też tu miłym gościem i w środkach transportu publicznego i w restauracjach, hotelach, sklepach (ale nie supermarketach) i na górskich szlakach. Dzieci chodzą tu samopas do szkoły i nikt nie chce rodzicom ich za to zabierać.

Mój pies zawsze chodzi ze mną do restauracji.

I kolejna kategoria: waga ciężka kwestii społecznych: małżeństwa homoseksualne, prawa reprodukcyjne kobiet, prawo o decydowaniu o śmierci. Jeśli chodzi o pierwszy temat, przyznaję, że jestem hop hop do przodu. Całkiem niedawno odbyło się referendum, w którym Szwajcarzy zgodzili się na małżeństwo dla wszystkich ze wszystkimi tego konsekwencjami, czyli pełną adopcją dzieci, dostępem dla banku spermy dla lesbijek i ułatwioną naturalizacją dla współmałżonka / współmałżonki. Obecnie to prawo czeka na wprowadzenie, a w tej chwili geje i lesbijki mogą zawierać związki partnerskie.

Prawa reprodukcyjne kobiet w Szwajcarii są o wiele bardziej liberalne niż w Polsce. W Szwajcarii aborcja jest legalna do 12 tygodnia ciąży – szczegóły dotyczące tego prawa znajdziecie TU. Pigułka „dzień po” dostępna jest w każdej aptece na podstawie rozmowy z farmaceutą. Legalna jest również sterylizacja (wazektomia dla mężczyzn, salpingektomia u kobiet) na życzenie.

Legalna jest również decyzja o sposobie odejścia z tego świata, czyli samobójstwo asystowane. Wielu ludzi myli je z eutanazją – zerknijcie chociażby na komentarze do mojego posta na facebooku. Różnica jest jednak fundamentalna. Samobójstwo asystowane zakłada, że pielęgniarka lub inna pomoc medyczna poda pacjentowi truciznę, którą ten sam musi sobie zaaplikować. W założeniu więc musi być całkowicie świadomy tego, co robi i mieć na tyle władzy w rękach, żeby być w stanie chociażby nacisnąć przycisk uruchamiający maszynę, która poda mu truciznę. Nie jest to również tak proste, jak to sobie wyobrażamy. Zastanawiacie się, jak to wygląda? Zajrzyjcie TU.

Myślę, że mogłabym wymienić jeszcze wiele praw, które są o wiele bardziej liberalne niż w Polsce. Tak po prostu jest – Szwajcaria o wiele bardziej reguluje kwestie samochodowo – mieszkaniowe, Polska – światopoglądowo – życiowe. Co jest lepsze? W jakim państwie wolelibyście mieszkać? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć.

9 komentarzy o “Co można robić w Szwajcarii, co w Polsce jest niedozwolone?

  • 4 listopada, 2021 at 4:31 pm
    Permalink

    jak człowieka nie stać na samochód i mieszkanie to zostaje mu zawsze światopogląd.

    Reply
  • 4 listopada, 2021 at 8:17 pm
    Permalink

    Witam. Od kilku lat interesuje się tym pięknym krajem jakim jest Szwajcaria. To może zabrzmi trochę dziwnie ale wszystko zaczęło się od serialu kryminalnego „Der Bestatter” (swoją drogą Mike Müller to mój ulubiony aktor i komik) Jestem zaciekawiony ich kulturą, obyczajami, językiem, przyrodą. Bardzo lubię czytać Pani bloga. Dużo informacji, ciekawostek, i przemyśleń. Świetna robota. Pozdrawiam

    Reply
  • 7 listopada, 2021 at 1:22 pm
    Permalink

    Jedna Lampka do obiadu, a tu na zdjęciu dwie – bardzo ładne. Ach, gdybym miał wybór…

    Reply
    • 8 listopada, 2021 at 9:05 am
      Permalink

      Dlatego „decu”? 😀

      Reply
  • 28 listopada, 2021 at 8:07 pm
    Permalink

    Można dzisiaj dodać, że w Polsce jeszcze można iść do pracy czy sklepu,a w CH już niekoniecznie 😅

    Reply
    • 29 listopada, 2021 at 9:18 am
      Permalink

      A dlaczego? Czyżby ktoś pomylił kraje? 🙂

      Reply
  • 30 listopada, 2021 at 9:53 am
    Permalink

    I takie podejście do życia powinien mieć każdy kraj. Wolność dla wszystkich o ile nie robi się krzywdy drugiemu człowiekowi, a nie tylko ograniczenia i zakazy. W Polsce to już dochodzimy do paranoi….. rejestracja ciąż a przy okazji rejestr wkładek…. kraj policyjny ….

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.