Powieść w przygotowaniu!

Tak, tak, to jest powieść, a nawet więcej niż powieść – czteroczęściowa saga, która niemal w całości już została przelana z mojej głowy na papier.

Jak dobrze jest czasem odejść od faktów, pośród których się poruszam na blogu i w książkach o Szwajcarii, do krainy „co by było gdyby”. Bo stworzony przeze mnie świat tylko pozornie nie istnieje. Terroryzm, dyktatura kościelna, wojna, opresje wobec kobiet, zbrojna neutralność, konflikt między tradycją a nowoczesnością to aż nazbyt aktualne problemy naszej codzienności. Fikcja dała mi jednak możliwość bardzo otwartej wypowiedzi – coś na co nigdy nie mogłabym sobie pozwolić jako autorka z zasady apolitycznego bloga.

Powieść z gatunku fantasy to też świetna możliwość gdybania. Co by było, gdyby po wybuchu wojny nuklearnej większość powierzchni lądów stała się niemożliwa do zamieszkania? Co by się stało, gdyby świat się tak niemożliwie skurczył, że o dominację walczyłyby dwie potęgi i nie byłoby gdzie uciec od ich wpływu?

W tym skalanym wojną świecie wyobraź sobie archetypową, zakazaną namiętność między dziećmi największych przeciwników. Nie spodziewaj się jednak łatwego happy endu, ani nawet romeowskiego wspólnego samobójstwa. Prawda zawsze leży gdzieś po środku i ma więcej odcieni szarości niż sam pan Grey. Bo też i moi bohaterowie nie są łatwi do zaklasyfikowania na osi dobra i zła.

Nie mogę nie wspomnieć też o prawdziwej, kobiecej przyjaźni i solidarności, która według niektórych jest najważniejszym wątkiem całego cyklu. Faktycznie, relacja łącząca główne bohaterki Aline i Mię zdecydowanie wykracza poza ramy pogawędek przy kawie i ciasteczkach. To z ich perspektywy oglądamy świat Kontynentu Zachodniego podczas ostatniej misji all-girls team wywiadu neutralnej Sagessii na terenie kosmopolitycznego Cesarstwa Słońca.

Lubisz podważać albo choćby subtelnie poddawać w wątpliwość dogmaty? Nie rumienisz się, gdy po zrzuceniu ubrań przez bohaterów autor nie kończy rozdziału? Wzdrygasz się przed popularną obecnie literaturą, w której kobieta jest omdlewającym kwiatuszkiem, uległym przedmiotem męskich awansów? To znaczy, że to książka dla Ciebie.

Od gorącego jak piekło Cesarstwa Słońca wyrosłego z dawnych kolonii Królestwa, ponurego Królestwa Żeglarzy rządzonego przez Kościół Jedynego Boga, neutralnej, bogatej Sagessii do skutej lodem, tajemniczej Północy – Kontynent Zachodni otworzy bramy przed Twoją wyobraźnią już w tym roku.

Powieść zostanie wydana w modelu self-publishingu.

A tymczasem, dla tych, który zaciekawił opis, piosenka o dwóch duszach, które cieszą się swoją obecnością nie myśląc o przyszłości: