O ekologii, demokracji i sprawczości, czyli o kropli wody, która drąży skałę

Segreguję śmieci. Mam w kuchni 3 mało estetyczne opakowania, do których wrzucam wszystko, co nadaje się do ponownego przetworzenia. Gdy się wypełnią, wynoszę je na klatkę schodową do wielkich pudeł na recycling. Co 2 tygodnie jadę na śmietnisko, żeby to wszystko ładnie posegregować.

Nie obchodzi mnie, czy segregują moi sąsiedzi. Myślę, że tak, bo gdy tylko sąsiad mnie przyuważy brzęczącą pudłem wypełnionym szklanymi butelkami, nie omieszkuje mi wręczyć swojego pojemnika tak przy okazji. Nie cierpię tego, bo sąsiad nie myje puszek po tuńczykach i nie płucze butelek po winie, więc jego śmieci do segregacji niemiłosiernie cuchną, ale robię dobrą minę do złej gry i i tak je zabieram. Sąsiad za to kosi mi trawnik.

Źródło: Unsplash, Kristopher Roller

Ale tak naprawdę mnie to nie obchodzi. Nie obchodzi mnie też, czy Ty segregujesz śmieci, mój czytelniku. Ja akurat segreguję, bo czuję się bezsilna wobec tego oceanu plastiku, jednorazówek i „szybkiej mody”. To jest mój jednoosobowy protest. Wiem, bardziej zauważalne są krzyki na marszach proekologicznych, ale ja na takie marsze nie chodzę. Nie dlatego, że nie chcę. Po prostu fatalnie czuję się w tłumie. A zresztą uważam, że w naszym świecie jest za dużo krzyku, a za mało działania. Jednoosobowe działanie jest uważane za nieskuteczne, więc zamiast tego jednostki wolą się spotykać na marszach i krzyczeć, żeby działać wspólnie. Wy sobie krzyczcie, a ja będę działać, mimo że cały świat przekonuje mnie, że to jest bez sensu.

Czytaj dalej …

Śmieci a sprawa polska

Czasami Wasze wiadomości inspirują do napisania całego artykułu. Tak było też tym razem. W zeszły piątek otrzymałam taką oto wiadomość od czytelniczki:

Jak wygląda ta apokalipsa śmieciowa w Szwajcarii? Jeśli chcecie przeczytać na ten temat artykuł, zerknijcie TUTAJ. Dla tych, którzy nie mają ochoty zagłębiać się w szczegóły, postaram się w kilku zdaniach streścić szwajcarską politykę przetwarzania odpadów.

Zacznijmy od tego, że śmieci to domena, która należy do kompetencji kantonów i gmin, dlatego może się różnić w zależności od miejsca zamieszkania. Poniżej opiszę popularny model funkcjonujący między innymi w wielkim francuskojęzycznym kantonie Vaud. Otóż mieszkańcy kantonu są zobowiązani wyrzucać nieposegregowane śmieci w specjalnych opodatkowanych workach dostępnych w każdym sklepie i na stacji benzynowej. Uwaga: takie worki są drogie – standardowy 35-litrowy worek kosztuje 2 chf (czyli około 8 złotych). Opodatkowane worki to świetny sposób na zmotywowanie mieszkańców do recyclingu. W każdej gminie lub na osiedlu znajdują się pojemniki na różnokolorowe szkło, kompost, PET, czy papier i kartony. Oprócz tego funkcjonują centra recyclingu, gdzie można przywieźć wiele innych materiałów (m.in. plastik, kapsułki z kawy, aluminium, żelazo, urządzenia elektryczne, ubrania, buty, farba, styropian…).

Czytaj dalej …

Śmieciowe story czyli wielkie dzięki, Polko, za złamanie serca mojego koszmaru segregacji śmieci!

Ta historia przyszła mi do głowy przy okazji tworzenia artykułu śmieciowego, który pojawił się na blogu w ostatnią niedzielę. Dowiedziałam się tam sama o sobie kilka prawd – a jakich? A takich, że na przykład całkiem dużo wiem, gdzie się co wrzuca, czego się nie segreguje i dlaczego. Takie małe auto-olśnienie, że jestem całkiem dobra w temacie recyclingu!

A dlaczego jestem dobra? Trenowali mnie najlepsi… znaczy… najgorsi… Czytaj dalej …

Jak to zrobić w Szwajcarii cz. 6… czyli jak wyrzucić śmieci i nie dostać przy tym mandatu

Dzisiejszy artykuł – część super-praktycznego cyklu dla początkujących emigrantów w Szwajcarii powstał głównie na podstawie zasad obowiązujących w moim kantonie Vaud. Niestety – śmieci to temat zdecentralizowany, także każdy kanton decyduje sam za siebie. A że kantonów mamy sporo, to mój artykuł musiałby mieć kilka dobrych stron i powstawać przez równy miesiąc, żeby objąć wszelkie możliwe opcje. Liczę jednak na Was – czytelników Szwajcarskiego Blabliblu, którzy mieszkają w innych kantonach i mogą zostawić komentarz – jak to się robi w Waszym kantonie. Uwierzcie, dla „nowych”, niekoniecznie znających język Wasz komentarz może być na wagę złota!

Jak to się robi w Vaud? Śmieci domowe pakuje się w oficjalne worki kantonalne, które wyglądają tak:

 

Czytaj dalej …