Koszty życia w Szwajcarii, cz. 1: mieszkanie i zakupy

A teraz długo oczekiwane konkrety! Mniej więcej co tydzień – dwa tygodnie otrzymuję maila lub wiadomość przez Facebooka, która brzmi mniej więcej tak: „Cześć! Dostałem pracę w Szwajcarii. Będę zarabiał X na rękę. Nie wiem, czy się utrzymam. Czy mogę od razu sprowadzać żonę i synka? Czy znajdę mieszkanie z Polski? Jak długo trwa szukanie mieszkania? Ile kosztuje A, B, C, D? Zamierzam żyć oszczędnie, ale…” I w ten deseń.

Odpowiadam zawsze oględnie podając przykładowe ceny, mówiąc żeby nie przeliczał, broń Boże, niczego na złotówki, ale zawsze kończy się na mailu zwrotnym: „No dobrze, ale ile KONKRETNIE to i tamto kosztuje?” Nie da się wytłumaczyć, że to wszystko ZALEŻY od stu czynników.

Nie zamierzam jednak krzyczeć na początkujących. Szwajcaria jest bardzo specyficzna i nawet, jeśli mamy już doświadczenia emigracyjne, dodatkowe opłaty za dziwne rzeczy mogą nas zdziwić. I wcale się nie dziwię wątpliwościom tym wszystkim, którzy zaczynając pracę muszą „zainwestować” dziesiątki tysięcy złotych już na samym wstępie na kaucję, ubezpieczenia, czy inne cudowne kwiatki. Chcą wiedzieć, czy warto zbierać kasę po sąsiadach, rodzinie i sprzedawać ukochany motor, czy może nie zostać w Polsce, czy aktualnym kraju imigracji…

Zwykle podawałam swoje koszty życia, ale wiem, że nie jestem za bardzo reprezentatywna… Po pierwsze, mieszkam z chłopakiem, który posiada własne mieszkanie – a to w Szwajcarii jest nietypowe. Po drugie, kupuję dobre wino kartonami, a to kosztuje. Po trzecie, jem bio i ekololo, a to kosztuje. Po czwarte, bardzo dużo jeździmy samochodem, który pali jak ruski czołg, a to kosztuje. Po piąte, do pracy jeżdżę komunikacją publiczną aż 6 stref, a to kosztuje. Po szóste, jeśli nie zresetuję mózgu w jakimś klubie z moimi ziomalkami raz na miesiąc lub dwa, to później krzyczę na chłopaka, a to kosztuje. W sensie krzyczenie na chłopaka też kosztuje, bo potem muszę być grzeczna przynajmniej do wieczora i najlepiej jeszcze coś ugotować, nie mówiąc o wyrzutach sumienia, ale tym razem nie o to chodzi. Chodzi mi o koszty mniej metaforyczne. Jednym słowem zakładam, że da się żyć o wiele oszczędniej niż ja.

Dlatego też zrobiłam małą ankietę z trzema pytaniami – o koszty mieszkania (i czas jego znalezienia), cotygodniowych zakupów i utrzymania samochodu. O dziwo, otrzymałam wiele bardzo konkretnych, szczegółowych i miłych odpowiedzi. Kilka osób stwierdziło, że taki artykuł jest naprawdę potrzebny, żeby pokazać wszystkim, że Szwajcaria to nie tylko kokosy. Bo jeśli się tu zarabia, to też trzeba tu jakoś żyć… No chyba że ktoś zbiera na mieszkanie/ślub/samochód i woli wegetować na puszkach z Polski.

 

JAK MIESZKAJĄ POLACY W SZWAJCARII?

Dosyć dygresji! Bierzemy na warsztat teraz kwestię podstawową – mieszkanie! Jak mieszkają Polacy w Szwajcarii? Ile płacą za swoje mieszkanko? Jak długo go szukali? Zerknijcie: 

 

KANTON CENA METRAŻ ILOŚĆ POKOJÓW STANDARD

 

UWAGI, lokalizacja, czas poszukiwania
Vaud 1400 chf 76 m2 3,5 Stare budownictwo, mieszkanie do remontu 6 miesięcy, mieszkanie na przedmieściach Lozanny
Vaud 2250 chf + 150 chf / garaż 110 m2 Wysoki standard 3 tygodnie, miejscowość turystyczna, 45 min. samochodem od centrum Genewy
Valais 1120 chf 46 m2 1 Niecały miesiąc, mieszkanie w Sion
Bern 1400 chf 63 m2 2,5 Miesiąc, mieszkanie w Bernie
Zug 2200 chf 80 m2 2,5 Dobry standard 4/5 Umowa na mieszkanie podpisana z Polski przez Internet
Tessin 1300 chf 80 m2 3 Nowe budownictwo, wysoki standard 3 miesiące, prywatna pralnia, garaż i ogród, mieszkanie na wsi, miejsce parkingowe
Thurgau 1223 chf 75 m2 4 Stare budownictwo, dobre warunki 2 miesiące, obrzeża miasta, w cenie 2 miejsca parkingowe
Aargau 1490 chf 100 m2 4,5 wieś
Vaud 2500 chf 70 m2 3,5 Wysoki standard, nowe budownictwo wieś
Zurych 500 chf pokój 1 miesiąc, Zurych – miasto
Zurych 1100 chf 30 m3 studio 1 miesiąc, Zurych – miasto
Aargau 1670 chf 78 m2 3,5 Dobry standard „Od ręki”, Przedmieścia Aarau
Aargau 2500 chf netto 150 m2 5,5 Wysoki standard, dom z ogrodem 2 miesiące, przedmieścia Aarau
Zurych 2600 chf 180 m2 3,5 + spiżarka Dobry standard „Od ręki”, Zurych – miasto, dobra lokalizacja
Graubunden 1840 chf 70 m2 + 20 m2 taras 3,5 Średni standard, blok z lat 90-tych 3 miesiące ze względu na brak odpowiednich papierów, mieszkanie w mieście – Chur
Bern 915 chf + 85 chf (parking) 50 m2 2 Wysoki standard
Aargau 1700 chf + 250 chf 95 m2 + 12 m2 taras 3,5 Nowe budownictwo Tydzień, miasteczko pod Olten, 250 chf to cena za 2 miejsca parkingowe

Mieszkanie pociąga za sobą jeszcze inne koszty. Możemy iść na kompromis i wybrać nieco gorszą lokalizację otrzymując większy metraż i czasem lepszy standard za niższą cenę niż w mieście, ale wtedy musimy się liczyć z tym, że będziemy codziennie stać w porannych i wieczornych korkach albo dopłacimy za dojazdy komunikacją publiczną.Tak mieszkają Polacy! Zależność jest taka: im droższe mieszkanie, tym łatwiej je możesz zgarnąć. O tanie mieszkania biją się tłumy i tu już musisz mieć naprawdę dobre dossier.

Jak znaleźć mieszkanie? Mini-poradnik znajdziesz TU.

 

ILE POLACY PŁACĄ ZA ZAKUPY?

Tutaj przyznaję z ręką na sercu, że moja ankieta sprawiła, że złapałam się za głowę i zaczęłam robić rachunek sumienia. Otóż my płacimy za te zakupy najwięcej. Nie udaje nam się zejść poniżej 200 chf / tydzień za dwie osoby… Ale to jest cena produktów ekologicznych, kupowanych nierzadko prosto od rolnika. Plus kartonów wina, które szybciej znika niż chciałabym się do tego przyznać. Spójrzmy, ile Polacy wydają na zakupy jedzeniowo – chemiczne.

Zakupy 1 osoba / 1 tydzień (po przeliczeniu) Podane dane na tydzień UWAGI
100 – 130 chf 2 osoby / 200 – 260 chf Bio, wino L
83 chf 2 osoby dorosłe, 1 dziecko / 250 chf Produkty ekologiczne
40 – 50 chf 2 osoby dorosłe, kot i pies / 80 – 100 chf  1 osoba jest wegetarianinem
100 chf 1,5 osoby / 150 chf 1,5 osoby, bo 1 osoba jest tylko 2 tygodnie w miesiącu
125 chf 2 osoby / 250 chf
75 chf 2 osoby + pies / 150 chf Zakupy głównie we Włoszech, brak oszczędności na jedzeniu
50 chf + 2 osoby dorosłe, 1 dziecko / 150 chf +
26 euro 5 osób / 130 euro Zakupy w Niemczech.
81 chf 2 osoby dorosłe, 2 dzieci / 325 chf Oszczędnie, zakupy czasami we Francji, Lidl, Aldi.
137 chf 1 osoba / 137 chf
66 chf 2 osoby dorosłe, 1 dziecko / 200 chf Wliczone lunche, kawy na mieście
63 chf minimum 2 osoby dorosłe, 2 dzieci / 250 chf minimum
100 – 130 chf 1 osoba dorosła / 100- 130 chf Hulaj dusza, piekła nie ma.
125 chf 2 osoby dorosłe / 250 chf Nie wliczając w to lunchów.

Można żyć o wiele oszczędniej, jeśli się robi zakupy w Niemczech / Włoszech / Francji. Według informacji podrzucanych mi przez czytelników, w taki sposób można zaoszczędzić jakieś 30% i otrzymać jakieś 10% zwrotu podatku. Jednak trzeba to sobie dobrze skalkulować, bo czas spędzony w samochodzie w sobotnich korkach do granicy i paliwo też kosztują… 

Powyższe dane – szczególnie te w przeliczeniu na 1 osobą są nieco nieprecyzyjne, ponieważ nie uwzględniają wszystkich sytuacji życiowych. Wiadomo, że najmniej na osobę wyjdzie tym, którzy są najbardziej rozmnożeni. Single mają najgorzej, ale dwójki też nie mają tak dobrze. Zakładam, że wydają więcej, bo na więcej mogą sobie pozwolić (egoiści jedni, trzeba im dowalić większe podatki!).

I na tych egoistach dziś zakończymy, bo artykuł mi się rozrósł niemożliwie. Jutro majtnę resztę kosztów miesięcznych, jednorazowych i rocznych: samochód / transport publiczny, ubezpieczenia medyczne i inne, telefon, Internet, telewizja i cała reszta przyjemności. Temat kosztów posiadania dziecka wyląduje nam w całkowicie nowym artykule (na szczęście od kilku osób już teraz otrzymałam dane na ten temat wraz z narzekaniem, że dzieci to drogi biznes w CH). Zainspirowana też jednym z e-maili planuję również artykuł na temat samych kosztów przeprowadzki, czyli ile kosztuje to, co na samym początku trzeba wybulić. To mój solemny plan na przyszłość. Mam nadzieję, że skoro Wam już to zapowiedziałam, to poczuję się tak przyciśnięta do muru, że to ładnie i sprawnie napiszę. Ale wiecie – nigdy nic nie wiadomo…

21 komentarzy o “Koszty życia w Szwajcarii, cz. 1: mieszkanie i zakupy

  • Czerwiec 1, 2016 at 4:01 pm
    Permalink

    Warto wspomnieć o zakupach w Niemczech. Zakupy są tam o ok. 30% tańsze, do tego po wypełnieniu Ausfuhrschein dostaniemy ok. 10% zwrotu podatku.
    W przygranicznych sklepach np. w Jestetten (ok. 30-40 min drogi od Zurychu lub bezpośredni pociąg S9) większość aut ma rejestracje szwajcarskie.

    Reply
    • Czerwiec 6, 2016 at 12:27 am
      Permalink

      30% taniej? Tylko na niektóre produkty. Na inne jest 80-90% taniej. Np. piersi z kurczaka 37chf/1kg, to jak 150zł/kg. Np. W Polsce są za 15zł/kg.

      Reply
  • Czerwiec 1, 2016 at 9:36 pm
    Permalink

    Ach ta Szwajcaria! Gdy wpadam do Ciebie to serce zawsze gryzie nostalgia… Ale jeszcze tam wrócę, choćby na chwilę 🙂 W końcu trzeba pokręcić się po siatce ichniejszych tras rowerowych 😉

    Reply
  • Czerwiec 1, 2016 at 10:06 pm
    Permalink

    Widze, ze slabo wypelnilam ankiete, moglam podac wiecej szczegolowych informacji dla ciekawskich. Tak naprawde to koszty zycia to sprawa bardzo indywidualna, wiele zalezy od szczescia w znalezieniu lokum (w dobrej cenie). U mnie mieszkania sa z reguly drozsze niz w Kanton Bern (a i bezrobocie spore). Potem kwestia pracy – oczywiscie na najlepszej pozycji stoja technicy, inzynierowie, informatycy, lekarze, pielegniarki etc., ludzie z konkretnym zawodem. Tacy moga z pewnoscia pozwolic sobie na wiecej i lepiej. Ale faktem jest, ze i czlowiek pracujacy w uslugach bedzie potrafil sie samodzielnie utrzymac (zaroki okolo 3700CHF na reke, male mieszkanie w granicach 600-1000CHF na pewno mozna znalezc niezaleznie od Kantonu – no moze wykluczajac Zurich), reszta kosztow to Krankenkasse od ktorej sie nie ucieknie – okolo 350CHF i dojazd do pracy (140-200CHF). Reszta zostaje w kieszeni, od czego oczywiscie nalezy odliczyc wydatki na jedzenie i inne drobnostki. Tak mniej wiecej moze zarobic szary czlowieczek oczywiscie z bardzo dobra znajomoscia jezyka. Najlepiej z cala pewnoscia zyje sie parom, mozna zyc na dobrym poziomie i jeszcze odkladac.
    Dziekuje za material pogladowy, pozdrawiam ze slonecznego Kantonu Tessin 🙂 :*

    Reply
    • Czerwiec 2, 2016 at 9:01 am
      Permalink

      Podrzuć coś więcej na priva, to ją uzupełnię. Tutaj leje… jak zwykle… :/

      Reply
  • Czerwiec 2, 2016 at 8:00 am
    Permalink

    O wow! Ja kupuje tylko w Lidlu i Aldi, raz na miesiac w niemczech, czasem nawioze rzeczy z Polski, a jednak na zarcze na dwie osoby na miesiac wydaje 500-600 CHF. Nie chodzimy jednak nigdy do szwajcarskich knajp i bardzo czesto zywimy stada gosci. Ale tak czy siak uchodze za osobe bardzo oszczedna, jesli chodzi o zarce. Niesamowite jest, ze ktos sie utrzymuje za 26 euro tygodniowo:) Moje statystyki prowadze bardzo dokladnie, bo mam taka aplikacje na telefon:) Nie kupuje raczej bio w Szwajcarii. Kupuje bio nabial i mieso, ale to w Niemczech, wiec koszt zaden. Nie pije alkoholu kompletnie nic, nie pije tez kawy. Chlopak za to pije jedno i drugie, ale nie alkoholizuje sie w samotnosci, czasem jedno piwo, wiec poza przyjmowaniem gosci nie wydajemy duzo na alkohol:) chyba dostane zalamania i przejde na diete ryzowa:)

    Reply
    • Czerwiec 2, 2016 at 9:03 am
      Permalink

      Ja podejrzewam, że 3 osoby z tych 5 to dzieci. Potraktowałam dzieci jak „pełnowartościowe” osoby, bo wiadomo, że pociągają za sobą konieczność kupowania innych rzeczy, nie tylko jedzeniowych. Ale jeśli dzieci są małe, to… a zresztą ja się nie znam na dzieciach… :/

      Reply
    • Czerwiec 2, 2016 at 9:06 am
      Permalink

      No. My o wiele więcej, 800 chf na mc/2 osoby to absolutne minimum. Ale jak już mówiłam, to pewnie wina wina 😉

      Reply
    • Czerwiec 14, 2016 at 5:47 pm
      Permalink

      Te 130€ to jest minimum, ktore wydaję tygodniowo na jedzenie i chemiczne rzeczy, przy zakupach w neimieckim Aldi dla 2 dorosłych i 3 małych dzieci. Z Polski też czasami mam jakiś prowiant.
      Nie wliczyłam w to ew. lekarstw, ubrań, itp.
      Tak w ogółe to po publikacji tego artykułu popuściłam trochę i moje rachunki wydają się nieco wyższe. Ten blog wyznacza standardy 🙂

      Reply
  • Czerwiec 3, 2016 at 11:31 pm
    Permalink

    Mieszkania sa o wiele drozsze Zurichu niz to co opisalas, my szukalismy mieszkania 3 miesiace. Bylo bardzo trudno, oprocz niezbednych dokumentow, przydalo sie pismo polecajace od szefa meza I czasami telefon. Depozyt to w naszym przypadku 3 miesiace czynszu, mozliwosc wypowiedzenia tylko 2 razy do roku. Zdanie mieszkania to czyszczenie ze szczoteczka do zebow albo firma sprzatajaca za okolo 1000chf. U nas na zywnosc na tydzien 150 chf na 2 osoby dorosle I 1 dziecko,z winem bo lubimy pic do kolacji albo bez. W sumie korzystamy z wszystkich supermarketow bo sa rzeczy ktore lubimy z Coopa, a inne z Migros a nie ktore na straganie co sroda, chlep z piekarni. Corka ubierana w secondhand bardzo dobrej jakosci ciuchy I zabawki ale to w czesci niemiecko jezycznej, ubranie na 6 miesiecy dla malej 150chf-200chf.

    Reply
    • Czerwiec 9, 2016 at 10:52 am
      Permalink

      OOO, chociaz co do mieszkania to zbliza sie do prawdy, ale utrzymanie w Zurychu 150 CHF na tydzien 2 osoby plus dziecko i jesszcze z winem to raczej nie mala a juz duza przesada, to nie zycie tylko jakies przetrwanie:) Ludzie czemu robicie Polakom mieszkajacym w kraju wode z mozgu. 2 tygodnie temu wrocilam ze Szwajcarii z Zurychu!
      koszt tygodniowy zycia jednej ososby to minimum 200 CHF, bez zadnego szału, bez wina i jedzenia w restauracji nawet raz w tygodniu!!!
      Lunch w stolowce bankowej dla 1 osoby 15 CHF jednodaniowy, 1 kawa 5 CHF plus 10 CHF na sniadanie i kolacje w domu przygotowana bez wina!!., razem 30 CHF dziennie bez szału !
      co daje 210 CHF na 1 osobe bez zadnych wyjsc weekendowych typu kawiarnia, restauracja .

      09.06.2016r.

      Reply
  • Czerwiec 4, 2016 at 11:41 pm
    Permalink

    Najlepiej mieszkać w Bazylei, wtedy do Niemiec rzut beretem. Faktycznie zauważalnie taniej, zwłaszcza dla turysty. 😉

    Reply
  • Czerwiec 15, 2016 at 8:16 pm
    Permalink

    Oua, wydatki na jedzenie mnie zaszokowały. Jakim cudem ludzie wydają tak mało?… U mnie podobnie jak u Ciebie; ok. 1k na miesiąc na 2 osoby (i tak, też kupujemy bio rzeczy, z mięsem włącznie; uważam, że lepiej wydać na porządne jedzenie niż potem na leki. Dobrym winem też nie pogardzimy 🙂

    Reply
  • Czerwiec 23, 2016 at 6:05 pm
    Permalink

    Kolejna drobina informacji do kolekcji…

    Kanton: Neuchatel
    Cena: 1030 CHF / miesiac
    Metraz: 58 m2
    Liczba pokoi: 2,5
    Standard: srednio-wysoki na moje niedoswiadczone oko (odremontowany blok 12-pietrowy)
    Uwagi: znalezione w 3 dni, zlokalizowane w spokojnej okolicy jakies 5-10 minut (samochodem) od centrum miasta

    Mialem szczescie – trafilem na jedna z nielicznych agencji, ktora rozumiala co to jest „obywatel UE, z umowa o prace, pierwszy raz w Szwajcarii” i nie robilili mi problemow o „Autorisation de sejour” i ubezpieczenie. W dodatku byli tak dobrze zorganizowani lub/i malo wybredni (albo mieszkanie „trefne”?), ze umowe mieli gotowa tego samego dnia, jakies 5 godzin po tym jak zlozylem „Demande de location logement”.

    Jakis czas pozniej nagle dostalem e-maila od innej agencji, z ktora probowalem sie skontaktowac szukajac mieszkania, z pytaniem, czy ciagle jestem zainteresowany. Podziekowalem, odmowilem – ale nie moglem sie powstrzymac przed wbiciem szpili i dodaniem, ze mieszkanie znalazlem … piec tygodni temu. 🙂

    Pozdrowienia z miasta zegarmistrzow! 🙂

    Reply
  • Lipiec 31, 2016 at 4:12 pm
    Permalink

    jak cos takiego czytam to wrzody na zoladku pekaja poprostu pisze po to zeby sie przechwalac jakiego
    krolewicza trafila .a poprobuj sama to wino raz w tygodni i to najtansze

    Reply
    • Sierpień 1, 2016 at 11:51 am
      Permalink

      To wyluzuj, Janek, wrzody na żołądku to poważna rzecz! 🙂
      Każdy ma jakiegoś bzika, jeden jeździ na motorze, inny ma dzieci ;), jeszcze inny pije (z czego nie jest dumny)… A że kupuje wino w supermarkecie, to wydatki w tym akurat sklepie mu niepomiernie wzrastają.
      A co do królewicza, to czy ja się zwierzałam w tekście, kto płaci za te zakupy?

      Reply
  • Marzec 7, 2019 at 3:46 pm
    Permalink

    Jestem pielęgniarką, czy opłaca się przeprowadzka i życie w Szwajcarii?

    Reply
    • Marzec 8, 2019 at 3:27 pm
      Permalink

      TO ZALEŻY 🙂
      Na pewno będziesz musiała nostryfikować dyplom i znać niemiecki/francuski/włoski na dość wysokim poziomie.
      Jeśli znasz, to tak, opłaca się.

      Reply
  • Marzec 10, 2019 at 9:55 am
    Permalink

    Trochę świeżych danych (marzec 2019)

    Mieszkanie Zurych, miasto:

    Liczba pokoi: 2.5
    Standard: dobry (budynek swoje lata ma, ale mieszkanie jest po generalnym remoncie)
    Metraz: 55m2
    Cena: 2000 chf/miesiąc, 5000 chf kaucja, 4 miesiące poszukiwań 🙂

    Podstawowe wydatki (1osoba):

    Zakupy (jedzenie + chemia) i lunche: 650 chf/miesiecznie na 1 osobę

    Ubezpieczenie zdrowotne: 400 chf/miesiac

    Inne wydatki (bilet, telefon, internet, serafe, ubezpieczenia etc): 250 chf/ miesiac

    Moja rada jesli chodzi o Zurych – zeby sie utrzymac potrzeba minimum 3500 chf na rękę na 1 osobę – oczywiscie nic nie zaoszczędzimy. Przy 2 osobach to będzie około 5000 chf na rękę, tez bez oszczednosci.

    Reply
    • Marzec 10, 2019 at 10:39 am
      Permalink

      Dzięki, Robert! Wartościowe dane dla „nowych”.

      Reply
  • Kwiecień 22, 2019 at 7:44 am
    Permalink

    Moi Drodzy,
    My też stoimy przed decyzja o wyjeździe do Bazylei. Czy gdzieś mogę rzetelnie sprawdzić jakie dokładnie będą wszystkie podatki od konkretnej kwoty brutto wynagrodzenia? Nie możemy znalezc strony która dokładnie wyliczy taka wartość dla Bazylei.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.