„Ala ma kota” znaczy po szwajcarsku „Lumpi ist mein Hund!”

„Ala ma kota” znaczy po szwajcarsku „Lumpi ist mein Hund!”

Czy pamiętacie swoje pierwsze przeczytane zdane z elementarza: „Ala ma kota”? Ja przyznaję, że nie pamiętam nic, oprócz tego, że w sprawę był również uwikłany pies o imieniu As i koleżanka (siostra?) Ali – Ola.

Francuskojęzyczni Szwajcarzy mają również taką książkę, która obecnie ma status kultowej – „Vorwärtz 1”. W latach 80 i 90-tych była to obowiązkowa książka do nauki języka niemieckiego dla wszystkich małych francuskojęzycznych Szwajcarów. Ale baaa…to nie byle jaka książka. Nie wiem, co spożywał przy tworzeniu tej książki jej autor, ale udało mu się osiągnąć niezapomniany efekt. Po pierwsze estetyka książki utrzymana jest w psychodelicznym, nieco koszmarnym klimacie lat 70-tych. Po drugie, autor wyciągnął i wyostrzył wszelkie stereotypy dotyczące płci, narodowości, klasy średniej i języka niemieckiego uzyskując zamierzenie bądź niezamierzenie komiczny efekt przerysowania.

Poznajcie bohaterów książki – rodzinę Schaudi, która mieszka w Cadolzburgu:

Głównym bohaterem książki jest niemiecki trzynastolatek Hans. Hans wygląda jak z portretu idealnego Aryjczyka autorstwa niejakiego A. Hitlera. Hans najwidoczniej posiada wyłącznie jedną czerwoną bluzkę z marynarskim wzorem, w której nam towarzyszy przez wszystkie 27 lekcji. Ulubionym daniem chłopczyka jest schnitzel. Za każdym razem, gdy jego mama go podaje, Hans krzyczy: „Schnitzel prima!”. A jego tata dodaje: „Ja, aber mit Kartoffelsalat!”.

 

Mama Hansa nazywa się Liesl. Życie Hausfrau Liesl składa się z mycia naczyń, odkurzania, mycia naczyń, przyrządzania schnitzla, mycia naczyń, prania i mycia naczyń. Hobby Hausfrau Liesl to mycie naczyń, a w czasie wolnym Hausfrau Liesl myje naczynia. Nie jest to taki mój niepyszny żarcik – na połowie obrazków mama Hansa trzyma w ręku talerz i ściereczkę.

Tata Heinrich nosi grube okulary i garnitur i jest bankierem. (Khe, khe…) O dzieciach wie tylko tyle, że je prawdopodobnie ma. Jego ulubione zdanie to: „Was essen wir Heute Abend?”

Kolejną tajemniczą osóbką jest „kuzyneczka” Hansa – Lieselotte. Właściwie nie wiadomo, jak tajemnicza Lieselotte jest spokrewniona z rodziną Schaudi, jednak już na samym początku w lekcji 1 Heinrich zdecydowanie zaprzecza: „Lieselotte ist NICHT meine Tochter!”, co nawet w najbardziej naiwnym i zielonym pierwiosnku zaczyna budzić chęć pobrania jego próbki DNA…

Następnym bohaterem „Vorwärtz 1” jest Lumpi, niejaki Hund Hansa. Lumpi – uwaga – uwielbia zbierać i jeść grzyby. I najprawdopodobniej wiemy już, co jadł autor książki przed jej stworzeniem.

Dlaczego książka „Vorwärtz 1” śni się młodym Szwajcarom frankofonom po nocach i nawet największy leniuch i nieuk na hasło Hund krzyknie: „Lumpi ist mein Hund”, a na hasło Bein: „Hilfe, Hilfe, mein Bein ist gebrochen!”? Obecnie nauka języków obcych polega na aranżowaniu niewielkich, realistycznych „scenek” pomiędzy uczniami. W latach 70-80-90-tych polegało to na upartym, wielokrotnym powtarzaniu nagrania, zdania po zdaniu, a następnie uczeniu się całego tekstu na pamięć. Metoda skuteczna, jeśli mamy nadzieję, że dzieciaki zapamiętają tekst słowo w słowo. Niezbyt skuteczna, jeśli dzieciaki nazwą swojego psa inaczej niż Lumpi…

Oto koszmar młodych Szwajcarów, Lekcja 1. Zapytajcie kogoś z pokolenia Schaudi, na pewno zna ten tekst na pamięć:

Obecnie trwa moda na powrót do czasów Hansa i jego rodzinki. Młodzi Szwajcarzy stworzyli znakomitą stronkę internetową przedstawiającą alternatywną, „prawdziwą” historię rodziny Schaudi. Niestety stronka będzie najbardziej pocieszna dla osób, które znają język francuski przynajmniej w stopniu podstawowym:

www.schaudi.ch

Polecam poklikanie sobie tu i tam, szczególnie polecam obejrzenie odcinków (Episodes) przedstawiających prawdziwą historię Hansa i Lieselotte.

A jeśli mi ktoś nie wierzy, że Lumpi i spółka to jak u nas „Seksmisja”, to, o! Proszę – dowód rzeczowy – ulubiona koszulka Steva:

photo

3 komentarzy o “„Ala ma kota” znaczy po szwajcarsku „Lumpi ist mein Hund!”

  • 15 kwietnia, 2014 at 3:24 pm
    Permalink

    Rysunek z Hansem to mi przypomina amerykańskie reklamy z lat 50.
    A pies uroczy… Taki… no uroczy

    Reply
    • 16 kwietnia, 2014 at 8:58 am
      Permalink

      Zgadzam się! Lumpi rządzi!

      Reply
  • 15 kwietnia, 2014 at 9:29 pm
    Permalink

    W każdym stereotypie jest ziarnko prawdy ;)!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.