Tradycyjne potrawy szwajcarskie na święta – fondue… chińskie

– Co się jada w Szwajcarii na święta?

– To zależy od kantonu!

Ten dowcip chyba już nam się troszkę zestarzał, ale jeszcze nigdy nie stracił swojej prawdziwości.

Co się jada na święta w różnych regionach Szwajcarii?
Pomocą służy nieoceniona gazetka supermarketowa (Coop Weihnachts magazin), podkreślająca różnice między częściami językowymi i ich kuchnią. I jak zwykle w roli tłumacza i pomysłodawcy jeden z dzielnych elfów Szwajcarskiego Blabliblu, Michał O.:

Szwajcaria francuska:

* St Jacques au beurre limette – przegrzebki (małże świętego Jakuba) w maśle limonkowym
* Dinde farcie aux marrons – indyk nadziewany kasztanami
* Bûche de Noël – „świąteczny pniak” – ciasto rolada ustylizowana na kawał pniaka. Znana także w strefie niemieckiej i włoskiej, ale francuska wygląda chyba najapetyczniej.
Gazetka podała wersję kakaową z nadzieniem z białego sera.

Czytaj dalej …

Pod jemiołą w Szwajcarii

Adwent w Szwajcarii czyli na co właściwie czekają Ci Szwajcarzy?

Dzisiaj będzie moja szwajcarska opowieść wigilijna. Grudzień, ciemno na zewnątrz przez większość dnia, mroźnie i w wyżej położonych wioskach pełno śniegu, a Szwajcarzy przygotowują się do świąt. Jak się do tych świąt przygotowują? Głównie w sklepach i na jarmarkach świątecznych, na warsztatach robienia wieńców i koron adwentowych, stroików i świeczników. Wszystko jest zielono – czerwono – złote, przystrojone świecidełkami, aniołkami, reniferkami i ostrokrzewem.
Festiwal Światła w Lozannie, zdjęcie z oficjalnej strony festiwalu: http://festivallausannelumieres.ch/
Praktycznie wszędzie panuje świąteczny, podniosły nastrój zakupów. Każde miasto i miasteczko, każdy dom jest prześlicznie rozświetlony i udekorowany. Z każdego sklepu leci „Last Christmas” i „Silent night” z nagranym podprogowo „Musisz mieć ten sweter z reniferem”, „Bez tych skarpetek z bałwankami będziesz wyglądał jak bałwan”, „Jak będzie wyglądał stół świąteczny bez tej nowej zastawy w srebrne gwiazdki?”. Drewniane, tradycyjne chatki sprzedają grzane wino i gliniane ręcznie robione (przez nieletnich więźniów w Chinach) aniołki, bez których Twoje życie będzie puste i bez sensu. Zaraz, zaraz, a o jakim kraju mówię? Anglii, Szwajcarii, Polsce, Francji, czy Niemczech? Przecież wszędzie jest tak samo! Każdy piecze te cholerne ciasteczka z cynamonem w kształcie gwiazdek! Każdy wiesza wieniec i dzwoneczki na drzwiach i ogląda Kevina! Czytaj dalej …