Szwajcaria w pigułce – kanton Berno

To niełatwe zadanie napisać o centralnym kantonie, w którym znajduje się stolica-nie-stolica Szwajcarii – Berno. Po pierwsze – kanton Berno ma bardzo ciekawą historię i jeszcze ciekawszą teraźniejszość. Niegdyś szwajcarski dominator znienawidzony przez sąsiednie kantony przez swoją ekspansywną politykę zewnętrzną. Obecnie na tyle osłabiony, że pełni rolę stolicy kraju. Sic, dobrze przeczytaliście to pełne paradoksów zdanie. Nie na tyle silny, ale na tyle osłabiony, żeby pełnić rolę stolicy Szwajcarii. Szwajcarskie kantony nigdy by się nie zgodziły, żeby wzmocnić jedno miasto kosztem innych umieszczając tam stolicę. Dlatego nie jest nią największy Zurych, ani dominująca w części francuskojęzycznej Genewa. Berno jest niewielkie, nie jest centrum biznesowym ani nawet nie ma lotniska. Nie zagraża zdecentralizowanej Szwajcarii. Ale żeby się upewnić, że na pewno nie zagraża, tak na wszelki wypadek Szwajcarzy nie wpisali swojej stolicy do konstytucji. Berno jest tylko miastem związkowym, siedzibą rządu i większości instytucji państwowych. Czyli de facto można by i je nazwać stolicą, ale de jure nią nie jest.

Źródło: bern.com

Kolejna przyczyna, dla której, jak pisałam wcześniej, kanton Berno jest niezwykle trudny do opisania jest jego rozległość i różnorodność. Zwykłam nawet mówić, że kanton Berno najbardziej ze wszystkich kantonów przypomina Szwajcarię w pigułce. No bo w końcu są Alpy, samo serce Alp ze spektakularnym Berneńskim Oberlandem. Są jeziora, a konkretnie Region 3 Jezior – Jezioro Neuchatel, Biel i Murten. Średniowieczne miasta i miasteczka jak Berno czy Thun. Wielojęzyczność? Ależ proszę bardzo! Niech za siebie mówią chociażby dwujęzyczne nazwy miast takie jak Biel/Bienne. Mamy tu emblematyczną rzekę Aare o mlecznoturkusowym kolorze, w której Szwajcarzy uwielbiają dryfować po pracy i do pracy i w przerwach w pracy… Jeśli chcesz poznać Szwajcarię na podstawie tylko jednego kantonu – zdecydowanie powinieneś wybrać kanton Berno!

Czytaj dalej …

Smutna sprawa z misiami

Stolica Szwajcarii – Berno – jest pięknym miastem. Bardzo duże i zadbane stare miasto okala seledynowa dość wartka rzeka Aar. I nie tak, jak wszędzie – stolica nie gra w Szwajcarii najważniejszej roli pod względem ekonomicznym, nie ma tutaj wielkich korporacji, wielkich pieniędzy, ba! nawet międzynarodowego lotniska! Dlatego Berno jest zwykle omijany przez turystów, ku mojej radości, a dla ich szkody. Bo miasto jest bardzo spokojne, bardzo prowincjonalne (tak jak Kraków, w centrum czujesz się jak w małej wiosce) i naprawdę piękne. Z ręką na sercu mogłabym stwierdzić, że jeśli miałabym się gdzieś przeprowadzić w Szwajcarii, to z chęcią właśnie tam.

Ale dzisiaj nie piszę tego, żeby Was zachęcać do odwiedzin Berna. Dzisiaj będzie o symbolu Berna – niedźwiedziach. Nie wiem, czy wiecie, ale w samym centrum Berna na wale rzeki Aar znajduje się wielki park niedźwiedzi. Park został zaprojektowany w taki sposób, że naprawdę wiele osób może obserwować zwierzęta z bliska nie zakłócając ich spokoju. Bezspornie park jest jedną z największych atrakcji szwajcarskiej stolicy. Czytaj dalej …