8 tanich rzeczy w Szwajcarii

Nie wierzycie, że w Szwajcarii coś może być tanie? A jednak! Zamierzam Was dzisiaj przekonać, że niektóre produkty w Szwajcarii nie są drogie, a w niektórych przypadkach nawet są darmowe. Oczywiście umówmy się – ta taniość bywa relatywna. To nie taniość rodem z południowo-wschodniej Azji. Ale gdy zestawimy ze sobą szwajcarskie zarobki i ceny poniższych produktów, które często są niższe niż te polskie, okaże się, że nie taka zła ta Szwajcaria…

Zdjęcie: myswitzerland

W tworzeniu tego artykułu pomogli mi czytelnicy podając swoje propozycje tanich lub darmowych produktów w Szwajcarii.

  1. Woda

Za darmo! Pyszna, zdrowa, źródlana woda płynąca z licznych fontann i z każdego kranu. Nie trzeba kupować mineralki. Warto zawsze mieć ze sobą bidon, który można z łatwością dopełnić. Woda z kranu w Szwajcarii jest tak dobrej jakości, że położne podają ją noworodkom.

W taki sposób można też zaoszczędzić w restauracji – poproś po prostu o karafkę wody. Dostaniesz taką z kranu wcale nie gorszą od butelkowanej. Jeśli zamówisz do tego posiłek, woda powinna być darmowa, choć wszystko zależy od polityki restauracji.

Źródło: eternalarrival.com

2. Autostrady

Czy 40 chf (czyli mniej więcej 160 zł) za winietę uprawniającą do poruszania się pojazdu po szwajcarskich autostradach przez rok i 2 miesiące to tanio czy drogo?

Jeśli przejeżdżacie przez Szwajcarię, wyda Wam się to dużo, szczególnie, że nie ma tańszych opcji na krótszy czas. Gdy jednak porównacie to z cenami polskich lub francuskich autostrad, jazda po Szwajcarii zda się Wam niemal darmowa. Nawet dla tych, którzy zarabiają w złotówkach.

3. Toalety

Głupia sprawa, ale jednak istotna. Jeśli chcesz być w Polsce fair, gdy wzywa Cię porcelanowy niedźwiedź, wchodzisz do restauracji i zamawiasz choćby kawę, albo płacisz za toaletę na dworcu. Szwajcarskie miasta upstrzone są publicznymi toaletami jak szwajcarski ser dziurami. Za darmo, z papierem i mydełkiem (i niebieskim światłem, które sprawia, że się nie widzi żył…). Toalety publiczne są niemal na każdym rogu i to, co ciekawe, również w małych miejscowościach czy nawet na wsiach.

4. Produkty markowe, w szczególności elektronika

Chanel, Audi, Mac – to nie luksus, to normalka w Szwajcarii. Nikt się tym nie chwali, bo w zasadzie nie ma czym. Podkład do twarzy marki selektywnej kosztuje tyle, co godzina – dwie pracy w Szwajcarii, więc dlaczego miałby być to szpan?

Produkty markowe kosztują w Szwajcarii tyle co w Polsce, chociaż czasem – uwierzcie – są tańsze! W końcu szwajcarski VAT to tylko ułamek tego polskiego, a polski przelicznik walutowy przy cenach zagranicznych produktów nie jest zawsze dla nas przychylny.

Przy kwestii produktach markowych należy szczególnie wspomnieć o elektronice, która potrafi być naprawdę sporo tańsza niż w Polsce ale też w sąsiednich krajach.

5. Elektryczność

Czy wiecie, że Szwajcaria jest jednym z krajów o najniższych cenach prądu na świecie? I to pomimo, że nie jest niezależna energetycznie – produkuje tylko ok. 20% konsumowanej energii.

6. Transport

Niektóre szwajcarskie miasta oferują darmowe wypożyczenie rowerów miejskich (wystarczy pokazać swój dowód tożsamości i zostawić depozyt zwrotny). Tak jest na przykład w Zurychu (“Züri rollt”). Inne miasta oferują bardzo tani krótko- i długoterminowy wynajem jednośladów, a także rowerów cargo, e-bików i innych pojazdów na zasadzie bike sharingu.

Zbiorowa komunikacja publiczna w Szwajcarii nie jest najtańsza i dlatego wiele osób ciągle wybiera samochód lub rower. Są jednak ciekawe oferty, które pozwalają zaoszczędzić zarówno mieszkańcom Szwajcarii, jak i turystom. Na większe wyprawy Szwajcarzy zwykle rezerwują 1-dniowe bilety dostępne w urzędach gmin. Bilety takie zwykle kosztują 45 chf, a jeśli jeszcze są dostępne w przeddzień eskapady, ich cena spada do 25 chf.

Źródło: sbb/cff

Dalej: po przylocie do Genewy transport publiczny do miasta jest za darmo. Jeśli rezerwujesz hotel, w wielu miastach otrzymujesz również specjalną kartę pobytu, która uprawnia Cię do bezpłatnej (lub o wiele tańszej) jazdy zbiorkomem.

Ulgi przysługują również dzieciom. Poniżej 6 roku życia dzieci podróżują za darmo, a poniżej 16 roku życia przysługuje im sporo specjalnych zniżek.

7. Edukacja i relaks

Zniżki i „darmoszki” dziecięce przenieśmy do osobnego punktu. To nie jest tak, że posiadanie dziecka w Szwajcarii jest tanie. Wręcz odwrotnie. Sama opieka nad dzieckiem potrafi pochłonąć jedno całe wynagrodzenie, a to tylko czubek góry lodowej.

Basen Bellevue w Lozannie

Są jednak dziedziny, w których Szwajcaria aktywnie wspiera rodziców. Jedną z takich dziedzin jest edukacja. Dobre szkoły publiczne są darmowe, nie słyszałam też o „dopalaniu” dziecka korkami na taką skalę jak w Polsce. Półdarmowe lub bardzo mocno dotowane są szkolne wycieczki, kolonie organizowane przez gminy, obozy narciarskie i wspinaczkowe, spotkania edukacyjne i kluby sportowe (przynajmniej niektóre). Opłaty są również za wejścia na pełne atrakcji otwarte baseny publiczne, gdzie Szwajcarki z dziećmi spędzają niemal całe wakacje są również symboliczne.

8. Natura

Piękno. Całe olbrzymie połacie piękna zupełnie za darmo, dostępne niemal na wyciągnięcie dłoni. Wystarczy założyć dobre buty i chwycić w dłonie kijki trekkingowe. Opłaty za zobaczenie atrakcji przyrodniczej zdarzają się niezwykle rzadko. I to też nie jest tak, że żeby coś w Szwajcarii zobaczyć trzeba jechać na drugi jej koniec. Cuda są rozsiane po całym kraju, a cudeńka są niemal na każdym rogu, gdy się tylko zboczy z utartego szlaku.

Co jeszcze? Benzyna? (tu nie byłam pewna – w porównaniu z sąsiednimi krajami Szwajcarzy mają tanią benzynę, ale np. w porównaniu z Polską lub krajami wschodnimi, już nie, choć gdy to przeliczyć w stosunku do zarobków, wyszłoby, że jest tanio). Dobre wino? Służba zdrowia? A może według Was Szwajcaria, gdy się tu zarabia, jest po prostu tania?

Źródło: Unsplash, Autor: Pascal Debrunner

Ten artykuł powstał w kontrze do poprzedniego:

Jak zwykle ciekawią mnie Wasze opinie – co w Szwajcarii jest tanie, a co drogie – czy zgadzacie się z moim wyborem?

6 komentarzy o “8 tanich rzeczy w Szwajcarii

  • 17 lipca, 2020 at 9:28 pm
    Permalink

    Kocham Szwajcarię za publiczne toalety! Powszechnie dostępne, darmowe i przede wszystkim czyste!!! Niech reszta świata się uczy.

    Reply
  • 17 lipca, 2020 at 11:17 pm
    Permalink

    Hej woda może i jest darmowa ale do najlepszych nie należy bowiem znam już 2 osoby jak i czworonoga które to miały zabiegi rozbijania kamieni przez właśnie ta darmowa-wapaniala wodę z kranu.

    Reply
    • 3 września, 2020 at 10:04 pm
      Permalink

      Kamienie nerkowe nie tworzą się poprzez spożywanie silnie zmineralizowanej (szczególnie wapniem) wody. To powszechny błąd.

      Reply
  • 18 lipca, 2020 at 11:46 am
    Permalink

    Mieszkam w szwajcarii od 7 lat. Co do tematu wody, juz nie wszedzie jest niestety za darmo w restauracji. W Zurychu za wode u kranu trzeba placic. Co do innych rzeczy zgadzam sie. Dla turystow z zagranicy jest jeszcze jedna oferta, nie kazdy wie, swiss travel pass.
    Warto pomyslec jak ktos chce skorzystac z wielu atrakcji. Pozdr.

    Reply
  • 19 lipca, 2020 at 10:05 am
    Permalink

    czekolada, sfery i wina :
    – Czekolada szwajcarska jest tania i tak dobra, ze uzależnia.
    – Sery z mleka surowego są tańsze niż np. W Niemczech, już za 15 CHF / kg można kupić.
    – Lampka wina to samo zdrowie za bezcen. Nic więcej nie dodam, bo nie chce wchodzić w eksperckie kompetencje Autorki.

    Reply
  • 12 listopada, 2020 at 1:57 pm
    Permalink

    Dzien dobry!

    Korrekta do artykulu, wprawdzie z duzym opoznieniem, ale dopiero teraz czytam 🙂

    Wiec jesli chodzi o produkcje pradu elektrycznego, to Szwajcaria jest prawie wystarczalna. W lato produkuje nadwyzke, a w zime (gdy zuzycie jest wyzsze i produkcja sezonalnie nizsza) importuje okolo 10-20%.

    Stwierdzenie, ze Szwajcaria jest tylko w 20% niezalezna energetycznie odnosi sie do wszystkich zrodel energii (elektrycznosc, ropa, gaz), to jednak jest podobnie w wiekszosci europejskich krajow.

    A co do cen elektrycznosci, po prostu 60% energii el. jest produkowane w elektrowniach wodnych (reszta w atomowych), ktore po prostu na dluzsza mete sa dosc tanie w eksploatacji.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.