Blogowanie pod jemiołą

BPF-fejsowa-okladka2 grudnia czas zacząć! A co 2 grudnia oznacza dla tych, co lubią się z nami całować pod jemiołą? Oczywiście otwarte okienko w moim Szwajcarskim Blabliblu wraz z odrobiną prastarej pogańskiej magii z alpejskich mglistych hal, a także takim jednym małym konkursikiem z wieloma nagrodami i rabatami!

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o szwajcarskich tradycjach okołoświątecznych. I klops! W Szwajcarii święta się niestety zglobalizowały i zateizowały i wyglądają obecnie tak samo jak wszystkie inne spotkania rodzinne.

Dlatego w poszukiwaniu szwajcarskich tradycji świątecznych zapraszam Was wszystkich na święta do magicznego szwajcarskiego kantonu Appenzell, który był pierwowzorem hobbickiego Shire’u Tolkiena. Tajemnicze doliny i wzgórza, zasnute mgłą rodzinne tradycyjne farmy, a przede wszystkim mnogość prastarych tradycji i kosmiczny dialekt alemański wielokrotnie zadziwiały etnografów co do pochodzenia jego mieszkańców. A dodać również należy, że stereotypowi Appenzellerzy są bardzo niscy… Czy to jeszcze Szwajcarzy z dziada-pradziada, czy już faktycznie hobbity?

W Appenzellu obchodzi się wiele zapomnianych gdzie indziej świąt pochodzących jeszcze z czasów pogańskich. Jednym z takich świąt jest Chläuse – święto Starego Sylwestra.

Święto rozpoczyna się już o 5 rano 31 grudnia i 13 stycznia, kiedy to ze swoich nor wychodzą przerażająco-fantastyczne zamaskowane postacie:

  • die Wüeschten – brzydkie – no któżby zgadł – to po prostu pogański archetyp mężczyzny. Potwory noszą przerażające maski i kostiumy wykonane z kości, kłów, siana, kory drzew i gałęzi:

  • die Schönen – piękne – oczywiście archetyp kobiety. Piękne potwory posiadają maski porcelanowych lalek z kwiatem w ustach i kobiece szaty:

  • die Schö-Wüeschten – piękno-brzydkie – archetyp natury. To są po prostu chodzące drzewa! Tak, tak! Czy macie jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, skąd Tolkien wziął pomysł na Enty?

Przedstawianie postaci Chläuse to nie tylko rodzinna tradycja, ale przede wszystkim męska sprawa. Nie jego w tym nic dziwnego, w końcu kompletny strój Chläuse może ważyć aż 30 kilogramów! A impreza trwa do samej nocy!

https://www.youtube.com/watch?v=6hKzBw98-p0

Powolne, tradycyjne jodłowanie, chodzące drzewa i przerażające maski – jednym słowem zestaw obowiązkowy dla każdego, kto się boi klaunów… Jeśli się jednak nie boicie albo liczycie na bardzo skuteczną terapię szokową, a będziecie gdzieś w pobliżu, koniecznie udajcie się do szwajcarskiego kantonu Appenzell Ausserrhoden – do jednego z niewielkich miasteczek: Urnäsch, Schwellbrunn, Schöngrund, Herisau, Waldstatt, Hundwil, Stein, czy też miasta Teufen. Gwarantowane wrażenia jak z dziecięcego snu!

KONKURS

Grudzień to czas prezentów, więc mam dla Was kilka fajnych nagród!

ZASADY KONKURSU:

  1. Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie, przyślij mi na mój adres: jlampka@gmail.com zimowe zdjęcie lub grafikę. Dodaj do tego koniecznie informację, którą z nagród chciałbyś otrzymać!
  2. Praca musi być Twojego autorstwa.
  3. Ostateczny termin wysyłki zdjęć to 13 grudnia 2015 (niedziela), godzina 23:59.
  4. Nagrody będą wysyłane jedynie do Polski. Jeśli mieszkasz za granicą, będziesz musiał użyć zaufanego adresu rodziców/znajomych.

JURY:

  1. Ja sama przyznaję jedną nagrodę.
  2. Następną nagrodę przyznaje mój osobisty rodowity Szwajcar (mogę podpowiedzieć, że dla niego bonusem będzie element szwajcarski na zdjęciu/grafice).
  3. I kolejna nagroda to nagroda publiczności!

ZASADY PRZYZNAWANIA NAGRODY PUBLICZNOŚCI:

  1. Dnia 14 grudnia 2015 (poniedziałek) o godzinie 10 na fanpejdżu Szwajcarskiego Blabliblu pojawi się album ze wszystkimi zdjęciami, które biorą udział w konkursie. Zdjęcie, które zdobędzie najwięcej lajków, zdobywa nagrodę publiczności! Uwaga: zdjęcia w albumie znajdą się w takiej kolejności, w jakiej je otrzymam!
  2. Konkurs trwa dokładnie przez 1 tydzień i kończy się 21 grudnia 2015 roku o godzinie 9:59.

TERMIN OGŁOSZENIA ZWYCIĘZCÓW:

22 grudnia 2015 roku o godzinie 9 na blogu i na fanpejdżu bloga ogłoszę 3 zwycięzców konkursu!

NAGRODY:

Chciałabym oczywiście obdarować Was wszystkich, ale renifer mi się popsuł, a sanie złapały kichę! Na szczęście nasza akcja Blogowanie pod Jemiołą ma trzech świetnych sponsorów:

Preston Publishing

Wydawnictwo Literackie

Wydawnictwo Compagnia Lingua

Cała magiczna trójka przygotowała dla Was wspaniałe nagrody. W dodatku dla wszystkich, którym się nie uda wygrać, a także dla pięknych i leniwych nagrody pocieszenia: rabaty do wykorzystania podczas trwania naszej akcji jemiołowej!

NAGRODA NUMER 1:

1 egzemplarz książki z serii “W tłumaczeniach” Wydawnictwa Preston Publishing (język i poziom dowolny). Są to wyjątkowe książki do praktycznej nauki języków obcych. Dzięki nim nie tylko nauczysz się gramatyki, ale również przećwiczysz wszystkie trudne zagadnienia w praktyce. Układ stron motywuje do nauki oraz pozwala szybko dotrzeć do poszukiwanych treści. Bariera mówienia? Szybko o niej zapomnisz!

Przez cały grudzień można skorzystać z 20% rabatu na stronie internetowej Wydawnictwa. Rabat obejmuje książki drukowane (bez kosztów przesyłki) i nie łączy się z innymi promocjami. Kod rabatowy: BLOGJE20.

grafika_Preston_blogi francuskie

 NAGRODA NUMER 2:

1 egzemplarz książki Émilie Albertini, Anne Humbert, „Bądź chic! Tajemnice kobiecej garderoby” wydanej przez Wydawnictwo Literackie.

To praktyczny poradnik stylu, a zarazem pięknie ilustrowana i pełna ciekawostek księga mody prosto z Paryża. Znajdziecie tu wiele przydatnych rad, pomysłów na proste przeróbki krawieckie, a także wskazówek dotyczących pielęgnacji oraz przechowywania ubrań.

Do końca grudnia 2015 roku można skorzystać z 35 % rabatu, który obejmuje całą ofertę wydawnictwa (książki i e-booki). Rabat nie dotyczy kosztów przesyłki i dubletów (zestaw książka + e-book). Kod rabatowy : BLOGOWANIEPODJEMIOLA

Badz chic - okladka.indd

NAGRODA NUMER 3:

1 pudełko fiszek do nauki dowolnego języka na dowolnym poziomie ufundowane przez Wydawnictwo Compagnia Lingua. Jak zapewne każdy wie, to wcale nie gramatyka jest najważniejsza w nauce języka, ale – tak – słownictwo! W Karteczkach to po prostu fiszki świetnie dopracowane pod względem merytorycznym i wizualnym, które sprawdzają się jako skuteczne narzędzie do nauki języków obcych. Dzięki fiszkom nauczysz się języka szybciej, ciekawiej i co więcej – przyjemniej.

Do 31 grudnia wszystkie fiszki możesz kupić o połowę taniej. Wystarczy wejść na oficjalną stronę fiszek wkarteczkach.pl.

baner-blogi

 

 

 PATRONI MEDIALNI NASZEJ AKCJI:

BpJ-patroni4

15 komentarzy o “Blogowanie pod jemiołą

    • 2 grudnia, 2015 at 9:09 pm
      Permalink

      Haaaaaa! no to będę czekała na jakąś ciekawą blogową relację 🙂

      Reply
  • 2 grudnia, 2015 at 2:47 pm
    Permalink

    Łorany, wyobraziłam sobie moje osobiste dzieci na tej imprezce. Musiałabym potem spać z nimi na kupie przez następny rok. A poza tym bardzo ciekawe, enty bezbłędne. 🙂

    Reply
    • 2 grudnia, 2015 at 9:08 pm
      Permalink

      Hahaha, moja koleżanka właśnie przejrzawszy te zdjęcia powiedziała to samo! Tak dosłownie to, że potem by się przez pół życia chyba moczyły w nocy 😉 Te szwajcarskie dzieci to są nieźle przetrenowane!

      Reply
  • 2 grudnia, 2015 at 7:16 pm
    Permalink

    Ale egzotyka!!! Cudne kostiumy, No i bardzo dobrze, że tylko męska sprawa! No bo jak to nosić na sobie 30 kg?? Po dwóch ciążach mogę powiedzieć, że bycie cięższą do 15 kg było już wyczynem… no a co tu dopiero mówić o 30!!!? 😉

    Reply
    • 2 grudnia, 2015 at 9:12 pm
      Permalink

      No, a oni jeszcze przez cały dzień truchtają z tymi dzwonami, kręcą się dzwoniąc i jeszcze jodłują! To trzeba mieć formę! No, chyba wszędzie gdzie pójdą gospodynie polewają Appenzeller (tą mega mocną wódkę) i po kilku gospodarstwach to oni już biegną z rozpędu byle do przodu.

      Reply
  • 2 grudnia, 2015 at 10:02 pm
    Permalink

    Aleee czaaad! Musi to wyglądać magicznie na żywo. Powolne jodłowanie też brzmi ładnie. Czy oni potem składają jakieś życzenia gospodarzom?

    Reply
  • 4 grudnia, 2015 at 10:30 am
    Permalink

    To co pokazałaś, to jest naprawdę super, super, super ::-)))). Ale to musi wyglądać fantastycznie na żywo.

    Reply
  • 5 grudnia, 2015 at 11:18 pm
    Permalink

    O jakie fajne Enty!!!

    Reply
  • 7 grudnia, 2015 at 10:31 am
    Permalink

    No, nieźle mnie zaskoczyłaś! Aż przeszedł mnie dreszcz – nie jestem jeszcze pewna, czy to efekt klauna czy zachwyt ;D

    Reply
  • 7 grudnia, 2015 at 2:39 pm
    Permalink

    Aż 30 kg! Dobrze, że kobietom nie każą tego nosić 🙂 Impreza robi wrażenie, chciałabym kiedyś zobaczyć taką na żywo.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.