Szlakiem szwajcarskich tajemnic wojskowych

Szwajcaria niewątpliwie zajmuje poczytne miejsce na liście każdego, kto interesuje się wojskowością i historią. A dlaczego? W końcu w ostatnim konflikcie, który odbywał się na jej terytorium, jakieś 150 lat temu, zginęło tylko kilkanaście osób. Jak można Szwajcarię porównywać na przykład z Polską, która cierpi na aż nazbyt interesującą historię wojenną. Szwajcaria jest jednak jednym wielkim unikatem. Precedensem na skalę światową.

Tajemniczy dom w lesie? Nieeee… W Szwajcarii jest nadal około 100 domów-atrap pełniących funkcję fortec.

Znajdźcie mi inny kraj, który byłby realnie neutralny i jednocześnie uzbrojony po zęby z armią typu milicyjnego, która od wieków odstraszała o wiele silniejszych sąsiadów. Szwajcaria została podbita tylko raz w swojej historii – przez armię napoleońską, której potem nieźle napsuła krwi wojną partyzancką. Szwajcaria przetrwała nietknięta I wojnę światową znajdując się pomiędzy wrogimi siłami. Potem w czasie II wojny światowej, mimo że znalazła się w kompletnym otoczeniu państw Osi nie podzieliła losu innych państw neutralnych. Oczywiście, wiele różnych teorii krąży na ten temat, ale Szwajcarskie Blabliblu zajmuje się prawdą historyczną a nie mądrościami ludowymi. Jeśli ktoś ma ochotę poczytać na ten temat, może kliknąć TU, TU i TU, a TU znajdziecie nieco więcej na temat szwajcarskiej neutralności.

Czytaj dalej …