Moja prywatna lista polskich zakupów, czyli co zabieram ze sobą w walizce z Polski

Czy Polska jest tańsza w przypadku każdego produktu? Co ląduje w mojej walizce za każdym razem, gdy przyjeżdżam w odwiedziny do moich rodziców i przyjaciół? Czy opłaca się dokupować 23-kilogramowy bagaż w tanich liniach lotniczych, żeby zrobić zakupy w Polsce?

Poniższy artykuł jest bardzo subiektywny i podejrzewam, że dla wielu osób nie będzie miał praktycznego zastosowania. W końcu polska lista zakupów zależy od preferencji, gustu, priorytetów, czy potrzeb. Inaczej będzie wyglądał bagaż książkoholika, inaczej kosmetyczki, a jeszcze inaczej wielbiciela polskich przysmaków.

Zacznijmy od tego, czego w Polsce zdecydowanie nie kupuję. Jest to elektronika i rzeczy określonych marek, które w Szwajcarii są po prostu tańsze. Wielokrotnie niższy VAT robi w tym przypadku znaczenie.

Gdzie robię zakupy podczas wizyty w Polsce?

Czytaj dalej …

Szwajcarska zawodówka – nie dla idiotów!

– Jeśli nie chcesz się uczyć, to będziesz kopać doły.

– Idź na studia, przedłuż sobie młodość! Jeszcze się w życiu napracujesz!

– Trzeba zdobyć solidne wykształcenie, żeby coś w życiu osiągnąć.

Znacie na pewno te slogany uwielbiane przez polskich nauczycieli i rodziców. Czy mają obecnie coś wspólnego z rzeczywistością? Owszem, nadal osoby z wyższym wykształceniem w Polsce najlepiej radzą sobie na rynku pracy, jednak każdy z nas zna historyków – taksówkarzy, specjalistki od marketingu, które malują paznokcie i socjologów kładących płytki… Zdobycie wyższego wykształcenia nie jest gwarancją sukcesu profesjonalnego. Polski świat akademicki zachowuje się jakby nie dostrzegał tej tendencji. Na uczelniach wyższych pojawia się wiele typowo zawodowych kierunków nie wymagających wiedzy akademickiej jakby zdobycie tytułu magistra dawało większe szanse na rynku pracy. „Hitem” ostatnich lat był nowo otwierany kierunek szkolący specjalistów od telefonicznej obsługi klienta…

Źródło: Unsplash, David Mccullough

Doświadczenie > wykształcenie

Tymczasem w Szwajcarii tendencja jest całkowicie odwrotna. Prestiż uniwersytetów? Phi! Tylko co czwarty uczeń wybiera profil uniwersytecki. Szwajcarzy wolą zawodówki stawiając na doświadczenie ponad wykształcenie. A co słychać w temacie „wydziałów skuterów i rowerów”? Nie na uniwersytetach! Szwajcarzy dążą do tego, żeby jak najwięcej domen praktycznych było nauczanych w szkołach zawodowych. I tak na przykład, żeby zdobyć prestiżowy i dobrze płatny zawód programisty, młodzi Szwajcarzy idą do zawodówki! Owszem, po ukończeniu szkoły, mogą dokończyć swoją edukację na uczelni wyższej, ale już w wieku 18 lat są przygotowani do wejścia na rynek pracy. I, co ciekawe, mogą się już pochwalić 2-3-letnim doświadczeniem. Jak to możliwe?

Czytaj dalej …

Szwajcaria w Hollywood (i nie tylko)

Szwajcaria ma niezłe plenery, tego nie da się zaprzeczyć. Ma też tajemnice, złoto i nimb ekskluzywności, który sprawia, że jest świetnym tematem i scenerią filmów. Zastanawialiście się, w jakich hitach „grała” Szwajcaria?

  1. Zdecydowany numer jeden to seria filmów z Jamesem Bondem. Co tu dużo gadać, spektakularne triki kaskaderskie wymagają spektakularnych krajobrazów, a tych Szwajcaria ma w bród. Jakie „szwajcarskie” sceny przeszły do historii kina?

Jeden z najbardziej widowiskowych numerów to skok z tamy w pierwszej scenie „Goldeneye” z 1995 roku. Rosyjską tamę grała tutaj niezwykle fotogeniczna 220-metrowa tama na rzece Verzasca we włoskojęzycznym Ticino. Co ciekawe, wielbiciele Jamesa Bonda i mocnych wrażeń mogą powtórzyć skok agenta na bungee za jedyne… 255 franków…

Kolejny Bond, którego sceny alpejskich pościgów były kręcone w Szwajcarii to „Szpieg, który mnie kochał” z Rogerem Moorem z 1977 roku. Tym razem Bond popisywał się swoimi umiejętnościami narciarskimi uciekając przed rosyjskimi agentami w okolicy St. Moritz.

Czytaj dalej …

Na golasa w Szwajcarii

Jaki jest stosunek Szwajcarów do nagości? Czy to prawda, że w szwajcarskich Alpach można chodzić jak pan Bóg stworzył bez żadnych konsekwencji? Szwajcarska sauna – nago, czy w stroju kąpielowym? Czy można wzywać policję, gdy sąsiad podśpiewując pod nosem smaży jajecznicę świecąc gołą pupą przez szeroko otwarte okno?

W tym artykule postaram się omówić wszelkie kwestie dotyczące nagości w Szwajcarii – od mentalności Szwajcarów w tym względzie, prawodawstwa do poszczególnych przypadków.

Zdjęcie: foxnews.com

Przypadałaby się na początek osobista anegdotka – na przykład taka o pierwszym razie w szwajcarskiej saunie, gdzie wszyscy, panie i panowie, go commando bez względu na to, czy komuś coś zwisa, odstaje czy się marszczy. Mogłaby to być historia o moim szoku, zniesmaczeniu i szybkiej ewakuacji. Ale to by było wierutne kłamstwo. Po pierwsze, odebrałam dobrą lekcję ze szwedzkich kempingów, gdzie strefa pryszniców przypominała nieco nagi open space. Przyznaję, pierwszym razem byłam nieco skrępowana, gdy goła pani w średnim wieku zaproponowała, że umyje mi plecy. Szybko jednak uznałam, że to cudowne! Własna skóra to najpiękniejsze i najbardziej naturalne ubranie. Po drugie, jestem jedną z tych nielicznych osób, które nie rozumieją stwierdzenia „jak tak można, przy dzieciach”. Co jest nieprzyzwoitego w nagim ciele, czego dzieci nie powinny oglądać? Nagość to przecież nie seksualność…

Czytaj dalej …

Tam, gdzie dzieci mogą palić papierosy, czyli święta Appenzellu

Niewiele pozostało miejsc na świecie, które nadal żyją tradycyjnym rytmem świąt i celebracji markujących pory roku. Dużo takich zwyczajów pochodzi jeszcze z przedchrześcijańskich czasów, gdy dzień i noc, lato i zima, słońce i księżyc były uznawane za dwie walczące z sobą przeciwstawne siły, ekwiwalent dobra i zła, Boga i Szatana. Gdy dni robiły się coraz krótsze i zimniejsze, nasi przodkowie palili ogień, robili hałas i zakładali straszne maski, żeby przerazić bóstwa śmierci i zimna. Gdy nastawała wiosna, w symboliczny sposób zabijali kukły zimy. Celebrowali płodność, odrodzenie natury i powrót słońca i ciepła. Wierzyli, że to dzięki osobliwym rytuałom wygrywają z swoimi wrogami: nocą i zimą, kataklizmami, dzikimi zwierzętami. Ciężko walczyć z zabobonami. Nic dziwnego, że misjonarze chrześcijańscy zdecydowali się sprytnie „zamalować” największe pogańskie święta ideologią swojego ekspansywnego kościoła.

Stary Sylwester w Urnasch, Źródło: kath.com

Są jednak takie miejsca, gdzie te pogańskie święta pozostały w swojej naturalnej formie. Jedno z takich miejsc znajduje się w samym sercu Europy – w szwajcarskim regionie Appenzell. Nie wiem, dlaczego kościół katolicki miał tak mały wpływ na kolorowe zwyczaje jego mieszkańców. Być może dlatego, że rejon Appenzellu zdominowany w Średniowieczu przez Opactwo Świętego Galla był z nim w nieustannym konflikcie. A może po prostu ukryty pośród wzgórz rolniczy, biedny obszar był za mało ważny dla chrześcijańskich misjonarzy. Co ciekawe lokalne święta ludowe w Appenzellu obchodzone są hucznie przez wszystkich mieszkańców bez względu na ich status, wiek czy profesję.

Czytaj dalej …

9 największych antyszwajcarskich gaf, czyli jak obrazić Szwajcara

Każdy naród ma swoje odciski, na które lepiej nie stawać. Amerykanów nie cieszy podsumowywanie Ameryki jednym zgrabnym słowem (hem hem… Trump… grrrhhhhh, przepraszam coś mi w gardle utknęło). Niemcy zmieniają kolor twarzy na pytanie, co robił ich dziadek podczas wojennej zawieruchy. Francuzów nie śmieszą kawały, o tym, że francuskie czołgi mają tylko wsteczny. Ukraińcy mają alergię na rozmowy polityczne dotyczące nacjonalizmu swojego rządu. Polacy… ech… odciski Polaków są tak gęsto wysiane, że przypominają istne pole minowe dla tych, którzy dobrze nie znają historii i bolączek naszego kraju. A co w takim razie ze Szwajcarami? Jakich tematów omijać, żeby ich nie rozjuszyć, ewentualnie nie zniesmaczyć? Oto krótki przewodnik po hasłach, które są w stanie podnieść ciśnienie każdemu Helwetowi. Uwaga, kolejność gaf jest zgoła przypadkowa.

Źródło: Unsplash, Autor: Eberhard Grossgasteiger
  1. „Szwajcarzy to tacy prawie Niemcy / Francuzi / Włosi!”

Może i kolejność gaf jest przypadkowa, ale numer jeden to bezdyskusyjny numer jeden. Szwajcarzy dostają hopla, gdy ktoś myli ich z większymi sąsiadami. Jeśli chcesz obrazić Szwajcara, powiedz, że co prawda nigdy wcześniej nie byłeś w Zurychu, ale za to byłeś wiele razy w Berlinie. Zaczerwienią się ze złości nawet cebulki jego włosów. Rozumiemy to dobrze, prawda? Ile razy wściekaliśmy się na: „Polska? Aaaaa, Praga jest piękna!”…

Czytaj dalej …

Elfie skrzydła i łyżka w uchu, czyli folklor Appenzellu

Appenzell to wyjątkowy region – jakby powstały z najbardziej esencjonalnego wyciągu ze stereotypów o Szwajcarach. Czasami mi się zdaje, że jeśli ktoś opowiada o Szwajcarach tak naprawdę ich nie znając (czyli odnosi się do popularnych klisz), nieświadomie odnosi się do zamkniętych i przywiązanych do tradycji Appenzellczyków. No bo sami przyznajcie – kto staje przed Waszymi oczami wyobraźni, gdy słyszycie słowo „Szwajcar”? Czy nie jest to aby mrukliwy stary góral w tradycyjnym kostiumie appenzellskim z kolczykiem w kształcie łyżki z reklam sera Appenzellera?

Źródło: appenzeller.ch

Domy jak z piernika, żywy folklor kultywowany po dziś dzień i szorstki charakter mieszkańców regionu sprawiają, że Appenzell ma w sobie coś bajkowego. Nie jest tak spektakularny jak regiony typowo alpejskie i nie jest pierwszym wyborem turystów zwiedzających Szwajcarię. Na szczęście! Dzięki temu być może bogate tradycje Appenzellu przetrwają dłużej w niezmienionej, nieskomercjalizowanej formie.

Appenzell jest nie tylko bogaty w folklor, ale przede wszystkim tradycje i zwyczaje regionu są nadal żywe. Co z tego, że prawdopodobnie dokopałabym się podobnego bogactwa ludowego w każdym innym regionie Szwajcarii, skoro stanowiłyby one część martwego już skansenu, teatru dla turystów i przedszkolaków.

Dzisiejszy artykuł na temat appenzellskiego folkloru będzie dotyczył wyłącznie jego „nieruchomej” części – muzyki, kostiumów i zwyczajów domowych. Wydarzenia i święta publiczne zostaną opisane w następnej części.

Czytaj dalej …

Appenzell Innerrhoden i Ausserrhoden – serce szwajcarskiej tradycji

Czy wiecie jak powstało Shire z zamieszkującymi je Hobbitami w głowie genialnego Tolkiena? Legenda głosi, że inspiracją krainy były zielone wzgórza i naburmuszeni, ale rubasznie gościnni niscy mieszkańcy Appenzellu…

 

Podróż po szwajcarskich kantonach zaczęliśmy w Vaud – pięknym, francuskojęzycznym, wielkim, progresywnym i proeuropejskim kantonie zachodniej Szwajcarii. Zastanawiałam się, jaki następny kanton powinnam wziąć na tapet. Chciałam, żeby to był kanton kontrastujący z niezbyt stereotypowo szwajcarskim Vaud. Mały, niemieckojęzyczny, konserwatywny… Appenzell! Nie można było znaleźć żywszego kontrastu – w końcu w Szwajcarii w kantonie Vaud kobiety uzyskały prawa wyborcze na poziomie kantonalnym jako pierwsze, a w kantonach Appenzell Innerrhoden i Ausserrhoden jako ostatnie (odpowiednio 1991 i 1989). Jak widzicie, postanowiłam tym razem zająć się dwoma kantonami na raz. Dlaczego? No cóż. Appenzelle dzielą tę samą historię, częściowo ekonomię i mentalność pomimo różnic religijnych, ale przede wszystkim bogatą tradycję i folklor. Opowiadać o jednym nie wspominając drugiego to jak iść na randkę tylko w jednym bucie. Nie, żeby chodzenie w jednym bucie przy innych okazjach było bardziej wytłumaczalne…

Zapraszam Was dzisiaj w wirtualną podróż do drugiego najmniejszego kantonu Szwajcarii Appenzell Innerrhoden i jego nieco większego, odrobinę mniej kontrowersyjnego brata Appenzell Ausserrhoden. Poniżej niezwykle ciekawa mapa kantonów. Ausserrhoden otula Innerrhoden, a to wszystko szczelnie zamyka kanton St. Gallen. Skąd się wzięła taka dziwna enklawa wewnątrz kantonu St. Gallen, w dodatku podzielona na dwie części?

Czytaj dalej …

Futbol i wojna

Szwajcarscy piłkarze o pochodzeniu kosowskim – Xherdan Shaquiri i Granit Xhaka w meczu z Serbią po strzelonym golu pokazali symbol dwugłowego orła, który widnieje w godle Albanii. Za zdobywcami gola dość niefrasobliwie podążył rodowity Szwajcar i kapitan reprezentacji Szwajcarii Stephan Lichsteiner. Gest wzbudził wściekłość Serbów, którzy go uznali za nacjonalistyczną prowokację. Należy przecież pamiętać, że Kosowo jest wciąż uznawane przez Serbów za część ich kraju, nie zaś niepodległe państwo. Serbowie złożyli wniosek do FIFY o ukaranie piłkarzy – w końcu zgodnie ze statutem Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej piłkarze nie mogą angażować się w działania polityczne. W rezultacie dochodzenia, piłkarze zostali uznani za winnych, jednak nie zostali zawieszeni. Zostali ukarani mandatem w wysokości kilkudziesięciu tysięcy euro (na co zresztą kibice szwajcarscy i albańscy prowadzą zrzutkę…).

Mimo, że przez ostatnie kilka dni sprawą żyła cała Szwajcaria i na ten temat wypowiedział się już niemal każdy, zdaje się że celebracja Szwajcarów zostanie w końcu zamieciona pod dywan. Albo i nie…

Dla nas, żyjących w bezpiecznym, spokojnym kraju, zajmujących się pracą i domem, taki symbol może być odczytany jako prowokacja, przypomnienie bolesnego rozdziału we wspólnej historii tych państw, o której zapomina się następnego dnia wracając do codzienności. Czy może być jednak zarzewiem czegoś więcej? Czy takie wykonywane w chwilach emocji gesty na które patrzy cały świat, a w szczególności zainteresowane narody mogą być groźne?

Posłuchajcie ponurej historii związków piłki nożnej – a właściwie stadionowych bandytów z wojną. Historii, jak sami zobaczycie, bardzo świeżej…

Czytaj dalej …

Co noszą na nadgarstkach sędziowie piłkarscy na mistrzostwach w Rosji czyli Hublot i związki Szwajcarii z piłką nożną

Każdy uważny kibic zwrócił uwagę na wymowny gest sędziego wskazującego swój elegancki, sportowy zegarek podczas wątpliwej sytuacji w meczu Francji z Australią.

– Piłka przekroczyła całym swoim obwodem linię bramkową. Była bramka!

Tak! Te Mistrzostwa Świata w Piłkę Nożną w Rosji są specjalne ze względu na zastosowane po raz pierwszy rozwiązania technologiczne. Dlaczego piszę o tym na blogu, który jest związany tematycznie ze Szwajcarią? Sędzia, jak wspomniałam wyżej, żeby ustalić, czy był gol czy nie, zerknął na swój zegarek. Czy było możliwe, że ów zegarek pochodził z kraju czasomierzy – Szwajcarii? Eureka!

Inteligentny zegarek sędziowski – the Big Bang Referee 2018 FIFA World Cup Russia ™  Czytaj dalej …