Szwajcarzy o Polsce i Polakach

Z okazji Święta Niepodległości, Szwajcarskie Blabliblu przechodzi w ręce Szwajcarów. Co Szwajcarzy mogą nam powiedzieć o Polsce i Polakach?

Oto 28 wypowiedzi, wszystkie niezwykle ciekawe. Niektóre osobiste, inne bardziej ogólne, poruszające cały wachlarz tematów. Pozostawiłam je w wersji „bez komentarza”, nawet jeśli w wypowiedzi znajdują się błędy merytoryczne. Pamiętajcie, że Szwajcarzy zacytowani poniżej wyrażają tylko i wyłącznie swoje opinie, a nie opinie autorki bloga. Najmłodszy „przesłuchiwany” miał 8 lat, najstarszy – 83. Niestety przeważają komentarze mężczyzn, ale udało się zdobyć też kilka kobiecych głosów.

Chciałabym podziękować wszystkim czytelnikom Szwajcarskiego Blabliblu, którzy pomogli mi dotrzeć do tylu różnych osób. Ten artykuł powstał dzięki Waszemu zaangażowaniu i mobilizacji!

A tymczasem oddajmy głos Szwajcarom:

 

Johny G., 42, Preveranges:

My, Szwajcarzy, w większości niestety zatrzymaliśmy się na wizji Polski z lat 80-tych, kiedy to w polskich sklepach były puste półki i ludzie musieli czekać długie godziny w kolejkach, żeby kupić trochę jedzenia lub chociaż papier toaletowy.

Zwykliśmy mylić również kwestie geograficzne z politycznymi: myślimy, że Polska leży w Europie Wschodniej, podczas gdy leży w Europie Środkowej.

Natomiast wiele rzeczy mnie zszokowało podczas moich podróży do Polski:

  1. Otwarte do późna sklepy są pełne alkoholu, ale brak w nich produktów, których bym się spodziewał w sklepach nocnych.
  2. Co druga reklama telewizyjna dotyczy lekarstw. Wygląda na to, że Polacy jedzą więcej leków niż prawdziwej (i zdrowej) żywności. Nie rozumiem tego – najpierw przecież trzeba dbać o zdrowie, żeby nie musieć przyjmować lekarstw.

Co mogę powiedzieć o Polakach? Lubią, jeśli nie uwielbiają porządek. Nie narzekają i postępują zgodnie z prawem, nawet jeśli uważają, że powinno się robić inaczej.

No i na koniec najważniejsze: bardzo kocham moją (polską) żonę!

 

Peter Stämpfli, 58, Berno:

Jakie pierwsze polskie słowa przychodzą mi na myśl? Gazowana i niegazowana. Już od dziesięciu lat pracuję z Polakami w Warszawie. Najbardziej cenię ich otwarty sposób komunikacji. Nasza współpraca opiera się zawsze na przyjaźni. Mam nadzieję, że Polacy jako naród pozostaną otwarci i nie będą jeszcze mocniej przesuwać się w nacjonalistyczno-konserwatywnym kierunku.

 

Andreas Bähler, 42, Zurych:

Myślę, że Polacy to jedni z najfajniejszych ludzi w całej Europie! Tego lata byłem w Polsce po raz pierwszy. Brałem udział w Festiwalu Słowiańskim/Wikingów na Wyspie Wolin i zakochałem się w Polsce po uszy. Jadę do Gdańska i Gdyni 24 listopada, żeby odwiedzić moich polskich znajomych. Naprawdę lubię Polaków, Polskę i kulturę polską! Macie świetne jedzenie i oczywiście najlepsze piwo. Chciałbym dowiedzieć się więcej na temat historii Polski, ponieważ w szwajcarskiej szkole niemal się na ten temat nie mówi.

 

Marco P., 22, Lucerna:

Nie wiem zbyt dużo o Polsce, ale tak samo by było jakbyście mnie zapytali o Norwegię lub inny kraj. Bo co z tego gdy się zna główne atrakcje i trochę historii – żeby prawdziwie znać jakiś kraj, trzeba tam mieszkać, żeby zacząć nim oddychać.

Byłem raz w Polsce, w Krakowie, Wieliczce i Auschwitz, gdy byłem w szkole. Pewnie są to mainstreamowe miejsca, takie na pierwszy raz, no ale cóż zrobić. Naprawdę mi się podobało, ale nie jestem fanem wielkich miast, więc żałuję, że byłem tam tak krótko. Czego bym chciał spróbować? Słyszałem, że macie fantastyczną zupę z mięsem. Kolega mi też mówił o zapiekankach i pierogach. Zapamiętałem też kilka słów: „pomimo” i „słońce” – bardzo podoba mi się ich dźwięk. Znam też słowo „droga”, które co ciekawe, po włosku znaczy narkotyki!

Nie mam żadnego kontaktu z Polakami mieszkającymi w Polsce, ale mam kilku polskich przyjaciół tu w Szwajcarii. Słyszałem, że Polacy są znani ze swoich wyrobów ceramicznych i znaków sklepowych. Tania siła robocza ściąga do Polski mnóstwo firm.

Zdaje się, że teraz dzieje się coś niedobrego w polskiej polityce – mówili mi to polscy coachsurferzy. Gościłem u siebie już 4 osoby z Polski!

W Polsce jest bardzo zimno w zimie. To akurat wiem z książek o II wojnie światowej i Auschwitz, które opisywały ciężkie warunki klimatyczne o tej porze roku. Szczerze mówiąc, myślę, że wszyscy postrzegają Polskę przez pryzmat II wojny światowej, bo jedyne, o czym się uczymy w szkołach to Blitzkrieg i początek wojny, który miał miejsce w Polsce.

Mój przyjaciel opowiadał mi o pięknych polskich górach, ale niestety zapomniałem, jak się nazywa najwyższy szczyt na granicy ze Słowacją.

Polacy to twardzi zawodnicy, jeśli chodzi o picie wódki, chociaż niektórzy też lubią whisky. Myślę, że Polacy są bardzo ciepli, ale znam niestety tylko tych mieszkających w Szwajcarii i z miast, także trudno powiedzieć, czy tacy są wszyscy.

 

Raoul T., 45, Lozanna:

Warszawa

Kraków

Auschwitz

Zimno

Piwo

Kompetentni pracownicy

Kraj ciężarówek

Wszyscy noszą bluzy z kapturem

Przepiękne kobiety

Kraj, który trzeba zobaczyć

 

Marco S., 34, Zug:

Cześć,

mam na imię Marco, jestem Szwajcarem z części niemieckiej i od ośmiu lat wiem, gdzie jest Polska.

To tylko żart: osiem lat temu poznałem moja dziewczyna Polkę i to z nią poznałem ten kraj.

Za pierwszym razem w Polsce bałem się, jak wyglądają drogi, jaki jest styl jazdy itd. Co do jakości dróg byłem pozytywnie zaskoczony, ale ciągle się boję Waszego stylu jazdy. Polacy prawie nigdy nie przepuszczają pieszych.

Pokochałem polskie jedzenie. Moje ulubione pierogi i bigos mógłbym jeść codziennie. I lubię bardzo Kasztanki i Michałki.

Ludzie są otwarci, mili, gościnni i nie dusigrosze, dadzą zawsze wszystko, co mają.

Najbardziej lubię jak wszyscy mówią do mnie głośniej po polsku i myślą wtedy, że zrozumiem. Bardzo lubię mówić po polsku, ale nie umiem jeszcze dobrze.

W Polsce są super ubrania i buty, jakość dobra do ceny. Moje ulubione buty to Ryłko i Badura. Od ośmiu lat kupuję w tych samych sklepach w Radomiu, panie sprzedawczynie mnie znają i zawsze super doradzą. Dzięki nim i mojej dziewczynie wiem, co modne, co pasuje. Teraz już wiem, jak się dobrze ubrać.

Co mogę powiedzieć o mnie: dzięki temu, że zakochałem się w Polce, stałem się bardziej otwartym człowiekiem. Nie tylko na ludzi ale też na inne kultury, języki, podróże (do Polski!) i mówie zawsze: jestem pół-Polak, pół-Szwajcar.

 

Martin, 47, Aargau:

Polska to udręczony kraj…. Kraj z poruszającą przeszłością i problemami i w przeszłości i teraz.

Polska to najlepszy przykład na to, że ludzie mogą wciąż i wciąż rodzić się z popiołu jak Feniks.

A ludzie, jacy są ludzie?

Hmm panuje jakiś egoizm i ta zadziwiająca nieprzychylność. Ale są też ludzie gorącego serca, mili. Właściwe myślę, że wszędzie jest podobnie, nie tylko u Was. Myślę, że najbardziej charakterystyczny jest ten ciągły brak stabilności, nie tylko podczas II Wojny Światowej, ale wcześniej i później także. Gdy tylko Polska staje się bardziej stabilna, to tą stabilność traci.

 

Joel T., 37, Montreux:

Mieszkałem w Polsce przez kilka lat. Pierwsza myśl, jaka mi przychodzi na myśl w związku z Waszym krajem to piękno i różnorodność – od 4 tysięcy mazurskich jezior do Tatr, od stoczni w Gdańsku do firm outsourcingowych w Krakowie, od morza na Helu do lodu w Morskim Oku. Polski krajobraz to temat na osobny, całkiem ciekawy wpis. Ale przede wszystkim chciałem powiedzieć coś o Polakach – z Polakami naprawdę dobrze się pracuje i spędza czas wolny. Pracowici, zaangażowani, pełni energii i skuteczni, ale jednocześnie nigdy nie zapominający o tym, żeby po prostu cieszyć się życiem (wódka, proszę bardzo!) i zachowywać silne tradycje (rodzina, religia).

 

Sarah, 22, Lucerna:

Gdy myślę o Polakach, zawsze mam przed oczami kogoś z bardzo jasnymi oczami i włosami. Polacy mają też taki specyficzny, polski czar.

Myślę, że Polacy bardzo stawiają na edukację i mają duże rodziny, które zapewniają im wiele wsparcia. Są też wysportowani i muzykalni. Mówią po polsku i rosyjsku. Te dwa języki brzmią naprawdę pięknie, ale są trudne.

Gdy natomiast myślę o Polsce, mam przed oczami kraj pełen zamków i pięknych wiosek tak jak wszystkie państwa Europy Środkowej.

Wiem, że na północy Polski jest Morze Bałtyckie, a na południu góry. Zimy są bardzo mroźne, a lata łagodne. Większość Polaków mieszka na zachodzie kraju.

Zupełnie nie słyszy się o Polsce w szwajcarskich mediach, z czego wznoszę, że Wasza sytuacja polityczna i ekonomiczna jest dobra, a Polacy nie buntują się przeciwko swojemu rządowi.

Mam nadzieję, że kiedyś pojadę do Polski i dowiem się o niej czegoś więcej.

 

Nathaniel, 26, Lozanna:

Trzy lata temu zacząłem się uczyć języka polskiego. Podczas wycieczki do Danii poznałem Polaków i zawsze chciałem ich odwiedzić w Polsce. Uczyłem się przedtem wielu języków, ale jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak fantastycznym przyjęciem moich prób mówienia. Polacy zachęcają mnie do mówienia i nie zwracają uwagi na błędy. Nie poznałem jeszcze nikogo bardziej gościnnego niż Polacy. Sprawiają, że w Polsce się czuję jak u siebie w domu. Pomimo tragicznej, trudnej historii, Polacy zdołali zachować optymizm. Uważam, że jest to naprawdę inspirujące. I ta mentalność: „jakoś to będzie”…

 

Florian F., 36, Uster:

Polska i Polacy:

  • Heliocentryczny model Wszechświata, jedno z największych osiągnięć astronomii, który Kopernik zaadoptował od starożytnych greckich naukowców, poparł własnymi obliczeniami i wypromował dzięki swojej determinacji.
  • Pasja Marii Curie-Skłodowskiej do nauki, która nie tylko przyniosła jej największe honory, ale także ją zabiła.
  • Walka o pokój, wolność i demokrację w Europie i na świecie Papieża Jana Pawła II.

… a także wszyscy inni Polacy z Polski.

 

Dani G., 42, Frauenfeld:

Kilka słów o Polakach: dumni, niezależni i często niezauważani przez inne kraje. Po przystąpieniu do Unii Europejskiej Polska wykorzystała swoje członkostwo w więcej niż stu procentach.

 

David G., 32, Renens:

„W Polsce znajdziesz to samo, tylko lepsze i o wiele tańsze” – mówi każdy polski znajomy, gdy tylko wspomnę, że kupiłem coś w Szwajcarii.

…a potem pokazuje mi to na allegro i stwierdzam, że miał rację…;)

„Musisz powiedzieć, że Polki to najpiękniejsze kobiety, najlepsze kucharki, najlepsze kochanki. Jeśli kiedykolwiek myślałeś inaczej, pożałujesz!” – powiedziała moja polska narzeczona, gdy jej zdradziłem, że piszę te kilka zdań do projektu Joanny.

I tak nie mogę się doczekać mojego wesela w Polsce, bo polskie jedzenie jest naprawdę dobre, Polacy potrafią się bawić i moja narzeczona jest naprawdę najlepsza!

 

Arnaud C. i Martin C., 11 i 8 lat, Kanton Vaud:

Dorota: Czy wiecie gdzie jest Polska?

Martin: W Europie.

D: OK, to już nieźle.

Arnaud: To jest duży kraj. Na północy jest morze, a na południu góry. Obok Rosja, dlatego Polacy piją dużo wódki!

D: Tak, tak… Znacie jakąś popularną osobę, która pochodzi z Polski?

M i A: Lewandowski!

D: Zgoda. A ten pan który siedzi w Vevey przed hotelem?

A: Nie mam pojęcia.

D: Henryk Sienkiewicz – pisarz i laureat Nagrody Nobla.

A: Zapisz to, co umiem powiedzieć po polsku!

D: Nie wiem czy to dobry pomysł…

A: Na zdrowie!

 

Lukas, 52, Sankt Gallen:

Polacy są strasznie zakompleksieni. Już takie pytania na to wskazują, bo wygląda na to, że liczą na komplement. Ciągle się porównują z innymi narodami i często wypowiadają o swojej wyższości. Wynika to z niedowartościowania i poczucia, że odstają od reszty.

 

Yasmina K., 50, Montreux:

Jestem prawdziwą szczęściarą, bo byłam w Polsce razem ze swoimi dziećmi na zaproszenie polskiej rodziny. W innym przypadku naprawdę wątpię, że bym się tam wybrała. A stało się to zupełnie niespodziewanie: podczas spotkania na gruncie zawodowym rodzina z Polski zaprosiła mnie do Waszego kraju, do ich domu! To był pierwszy znak, że Polacy są naprawdę serdeczni. Z ludźmi innych narodowości trzeba wielu lat nieoficjalnych spotkań, żeby otworzyli przed tobą drzwi do swojego domu i do swojego życia. A tu tak nagle znaleźliśmy się w sercu polskiej rodziny, w ich domu, z programem kulturalnym, którego nie powstydziłaby się najlepsza agencja turystyczna.

Już dawno nie czułam takiego ciepła od innych ludzi i chyba nigdy nie otrzymałam tak wspaniałego zaproszenia. Spędziliśmy w Polsce tydzień, najpierw w Warszawie, a potem w Krakowie. I przez cały czas mieliśmy piękną pogodę.

Sam przejazd samochodem z lotniska w Warszawie był dla mnie dużym przeżyciem. Spodziewałam się starych, zniszczonych budynków, a tu przed moimi oczami ultranowoczesne wieżowce mieszały się z budynkami, które oddychały historią. Architektura była jakby podkreślona przez olbrzymią, wolną przestrzeń: szerokie drogi, wielkie budynki, które sprawiły, że szybko zapomniałam o naszych szwajcarskich wąziutkich chodnikach i tłumach na ograniczonej przestrzeni, do których jestem przyzwyczajona. Czułam, że to miasto ma oddech przyszłości.

Warszawa okazała się być taka jak nasza polska rodzina: bardzo gościnna. Olbrzymie centra kulturalne, wielkie i fascynujące Muzeum Kopernika, poruszające Muzeum Powstanie Warszawskiego, świetnie i tanie restauracje z przepysznymi pierogami, bardzo czyste miejsca publiczne.

Po kilku dniach relaksu i zwiedzania pojechaliśmy do Krakowa pociągiem, który był punktualny i czysty. W dodatku otrzymaliśmy poczęstunek w cenie biletu. Wszyscy nam mówili, że Kraków jest całkowicie inny od Warszawy, ale i tak nie mogliśmy się nadziwić tak starymi budynkami i tą atmosferą artystycznej bohemy. Mimo to, oferta gastronomiczna, hotelarska i kulturalna miasta spełnia najbardziej wyszukane gusta.

Polska pozostała w moim sercu i w sercach moich dzieci. Na pewno tam niedługo wrócimy! Ten kraj jest tak blisko, jest czysty i niedrogi, a przede wszystkim ciekawy dla wszystkich, którzy lubią kulturę i historię. Nie jest zadeptany przez turystów, a jego miasta oferują wiele przestrzeni do oddychania. W Polsce można spędzić całe wakacje łącząc ze sobą odpoczynek, wyjścia kulturalne, życie nocne i spa.

 

Jan, 23, Lucerna:

Od razu mówię, że nie wiem wiele na temat Polski. Wiem, że wiele firm przenosi swoją produkcję do Polski ze względu na mniejszy koszt pracowników w porównaniu z innymi krajami europejskimi.

Słyszałam, że Polska ma też całkiem spore góry. Słyszałem też całkiem dobre rzeczy na temat polskiego systemu edukacji. Bardzo wielu Polaków z wykształceniem technicznym pracuje w Niemczech i Szwajcarii.

Polacy mają dobrą głowę do picia alkoholu, całkiem jak Rosjanie. W Polsce pijecie dużo wódki i piwa.

 

Edward C., 83, Morges:

Jestem Szwajcarem z brytyjskim pochodzeniem. Jako że Polacy są w Szwajcarii niemal niewidoczni (oczywiście poza autorką, która dla mnie jest bardziej niż widoczna), opowiem o tym, co wiem o Polakach mieszkających w mojej pierwszej ojczyźnie. Polski jest jednym z najczęściej słyszanych języków na wyspach, a polscy pracownicy są dobrze znani dzięki swojej pracowitości, kompetencji i integralności.

W Polsce znajduje się jeden z większych europejskich obszarów wielkich jezior (wiem, bo tam byłem!). Razem jest tam więcej niż 2000 jezior.

Niewiele osób wie, że Polacy byli lauretami aż 17 Nagród Nobla, i wierzcie, albo nie, ale Max Factor nie został założony przez Amerykanina, ale przez Polaka, Maksymiliana Faktorowicza.

A przede wszystkim chciałem się pochwalić osobistą znajomością z autorką bloga. Jest nie tylko niezwykle atrakcyjna, ale przede wszystkim inteligentna i czarująca. Zawsze dobrze się bawię w jej towarzystwie, mimo że nie wie, jaka jest różnica między nogą (jambe), a szynką (jambon)!

(Przyp. autorki: Kiedyś zapytałam Edwarda, który kulał na prawą nogę, jak tam jego szynka…)

 

Daniel I., 37, Zurych:

Jestem naprawdę szczęśliwy, że otworzyłem swój umysł i pojechałem do Polski te 7 lat temu. Od tego czasu jestem zakochany w Waszym kraju, Waszych tradycjach i ludziach! Pamiętajcie, Polacy, że pieniądze nie oznaczają szczęścia.

 

Isabelle R., 19, Kanton Genewa:

Dorota: Czy wiesz, gdzie znajduje się Polska?

Isabelle: Polska leży w Europie i graniczy z Białorusią, Republiką Czeską, Niemcami, Litwa, Rosją, Słowacją i Ukrainą.

D: A znasz jakiegoś sławnego Polaka?

I: Hmmm… na przykład Jan Paweł II – wielki papież, Fryderyk Chopin, a no i Charles Denner.

D: Kim jest Charles Denner? Nie mów, że założyciel szwajcarskiego sklepu był Polakiem?

I: Możliwe. To by wyjaśniało polską wódkę na półkach.

D: A skąd wiesz tyle o Polsce? Byłaś już tam kiedyś?

I: Tak. W zeszłe wakacje byliśmy na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie.

D: i jak Polacy was przyjęli?

I: Byli naprawdę bardzo gościnni. Przyjęli nas po królewsku. Dobrze nas karmili i dużo z nami rozmawiali. Macie naprawdę bogatą kulturę.

 

Ives J., 33, Aargau:

Moja dziewczyna jest Polką, więc postanowiłem wziąć udział w tym projekcie. Moje wrażenia i anegdotki podzieliłem na kilka małych rozdzialików.

Pierwsze wrażenie

Poznaliśmy się nieco więcej niż dwa lata temu w Szwajcarii. Potem otrzymałem zaproszenie do Krakowa. Wtedy wiedziałem tylko, gdzie jest Polska na mapie i które miasto jest stolicą. Myślałem, że to Europa Wschodnia, więc są tam tylko gospodarstwa rolne, wozy z końmi i stare budynki. Ale się zdziwiłem, gdy w końcu tam dotarłem! Nowoczesne miasto o zachodnich standardach. W automacie biletowym można nawet zmienić język na niemiecki!

Jedzenie

Uwielbiam polskie jedzenie, bo jest tam dużo mięsa! Ale nie byłem przygotowany na tę ilość i czas posiłków. Kto je lunch o 16?! Gdy odwiedziliśmy rodziców mojej dziewczyny, spodziewałem się czegoś w rodzaju przekąski (jak Zvieri w Szwajcarii). A dostaliśmy po talerzu zupy, 2 piersi z kurczaka wielkości talerza, 6 ziemniaków i ciastko. Oczywiście na osobę! Tego się nie dało zjeść…

Język

Rodzice mojej dziewczyny nie mówią po niemiecku ani po angielsku, więc postanowiłem nauczyć się polskiego. Nauczyłem się już angielskiego i francuskiego, więc myślałem, że następny język nie będzie większym problemem. Jakże się myliłem! W tym języku jest więcej wyjątków niż reguł. I wiele z nich totalnie nie ma sensu (przynajmniej dla mnie). Dla typowego Szwajcara, który chce zawsze wiedzieć, dlaczego jest tak, a nie inaczej, to prawdziwy koszmar. W końcu umiem powiedzieć trochę słów, choć nigdy nie zrozumiem, jaka jest różnica między ś, ż, ź, rz i sz.

 

Markus R., 63, Bazylea:

Niestety znam osobiście tylko jednego Polaka – mojego kolegę z pracy, o którym mam bardzo dobre zdanie. Z ciekawością i uwagą natomiast obserwuję sytuację polityczno – społeczną na arenie międzynarodowej. Muszę powiedzieć, że imponuje mi postawa Polski, która nie daje sobie narzucać zasad europejskiej machiny, która dąży do zagłady kontynentu. Zdaję sobie sprawę, że Polska i Rosja mają zbyt wiele historycznych zaszłości, żeby współdziałać. Ale tylko sobie wyobraźcie, jak mógłby potrząsnąć światem (w pozytywnym sensie) sojusz Polski, Rosji i innych krajów słowiańskich. Wszystkiego najlepszego, Polsko! Idź swoją drogą!

 

Stephanie O., 27, Lucerna:

Pierwszy raz byłam w Polsce, gdy miałam 14 lat. Nie za wiele pamiętam, ale mam taką wizję, że było piękne lato i tańczyliśmy na polu jakieś tradycyjne tańce z naprawdę fajnymi ludźmi. Drugi raz byłam w Polsce, gdy miałam 24 lata. To było na szlaku literatury polsko-niemieckiej i odwiedziliśmy wiele historycznych miejsc we Wrocławiu, Łodzi i Warszawie. Wszędzie, gdzie byłam, spotykałam przyjacielskich, pomocnych ludzi. Najlepiej wspominam imprezę w klubie, który się znajdował w piwnicy. Tańczyliśmy do polskiej muzyki pop, wszyscy Polacy śpiewali jak szaleni, my oczywiście nie rozumieliśmy ani jednego słowa, ale czuliśmy się częścią tego tłumu. Każdemu, kto się wybiera do Polski mogłabym polecić pierogi – przepyszne! Chciałabym pojechać jeszcze do Polski np. na kajaki na Mazury. Zdaje mi się, że to by była fantastyczna wycieczka. Polska jest zdecydowanie warta poznania.

 

Christian M., 33, Emmetten:

Chciałem powiedzieć kilka zdań o tym, jak się poznałem z moim polskim przyjacielem. Dobrze to zapamiętałem. To był pierwszy dzień pracy jego i kilku innych Polaków. Zamiast czekać na polecenia, Polacy do mnie przyszli i zapytali, co mają robić. Nie chcieli się migać, ani czekać, aż zejdzie im czas na zbijaniu bąków.

Potem się zaprzyjaźniliśmy i wiele razy radziliśmy sobie wspólnie z trudnymi sytuacjami. Mimo, że praca była naprawdę ciężka, często razem wychodziliśmy z nim i innymi pracownikami. Gdy wróciłem do Szwajcarii, spotykaliśmy się tutaj. Teraz moja kolej: zamierzam pojechać do Polski i to nie tylko na dzień lub dwa.

A jeśli warunki na to pozwolą, na pewno mój polski przyjaciel będzie pierwszą osobą, którą zatrudnię!

 

Pascal S., 18, kanton Valais:

Dorota: Gdzie znajduje się Polska?

Pascal: W moim sercu.

D: Czy znasz jakiś sławnych Polaków?

P: Dorotę i innych, których po prostu uwielbiam!

D: Czy skosztowałeś już polskiego alkoholu?

P: Pewnie, mam żubrówkę od Ciebie w domu.

D: Byłeś już w Polsce?

P: Tak i na pewno tam wrócę.

 

Alain, 44, Ecublens:

Polska. Tak bliski nam kraj, a jednocześnie jakże daleki. Długi, długi czas zamknięty za ścianą wstydu, dopiero całkiem niedawno temu otwarty na zachód. Odkryłem Polskę dopiero zeszłego lata. Co za fantastyczne zaskoczenie! Jedzenie było pyszne. Polska jest bardzo zielona i piękna, ale język jest naprawdę trudny!

Tu w Szwajcarii poznałem wielu Polaków. Spokojni, sympatyczni i bardzo serdeczni. Łatwo się z nimi zaprzyjaźnić.

 

Tiago G., 39, Lozanna

Niestety nigdy nie byłem w Polsce. Pierwsza rzecz, jaka mi przychodzi na myśl, gdy myślę o Polsce, to jej miasta: Warszawa i Kraków. A gdy myślę o Polakach, na myśl przychodzą mi nie celebryci i sławni ludzie, ale moi przyjaciele Polacy, z którymi mogę rozmawiać po polsku przy użyciu tych trzech słów, które znam: śnieg, smok i „tak, tak”.

Gdy pokopię trochę głębiej w głowie, na myśl przychodzi mi Europa Wschodnia i ten cały ciemny okres współczesnej historii, ale również uśmiechnięci, inteligentni i urodziwi ludzie, niezwykła kuchnia, „Agnieszka” i „Piotr”, rywalizacja z Rosją i Rosjanami, całkowicie inny, dziwny język i na koniec, oczywiście, upodobanie do niektórych napojów 😉

Jak widzicie, nie wiem wiele na temat polskiej kultury :/ Może dlatego, że urodziłem się w Brazylii i przyjechałem tu w wieku 13 lat.

 

Steve N., 38, Morges:

Gdy po raz pierwszy przyjechałem do Krakowa, szybko poczułem się jak w domu i stwierdziłem, że to jest miejsce, gdzie mógłbym mieszkać!

To była akurat podróż służbowa, więc nie miałem możliwości za wiele zwiedzać, ale podobało mi się tak bardzo, że szybko zabukowałem sobie bilet na następny weekend. Od tego czasu, gdy tylko miałem okazję, wracałem do Krakowa.

Tam znalazłem wiele rzeczy, których nie ma w Szwajcarii: magiczną atmosferę i przede wszystkim wyluzowanych ludzi, którzy mają więcej w głowie niż tylko chęć szpanowania i pogoń za pieniędzmi. Oprócz tego wiele offowych barów i klubów z setkami rzemieślniczych piw i innych oryginalnych napojów.

Kraków to najpiękniejsze miasto na świecie – te wszystkie stare kościoły i budynki sprawiają, że czujesz się jak w bajce bez względu na pogodę. Nie lubię dużych miast z ich hałasem, pośpiechem, korkami, ale w Krakowie się tego zupełnie nie czuje. I jego mieszkańcy nie biegają jak mrówki!

Potem pojechałem do Warszawy i zupełnie nie poczułem tam tego klimatu. Ale Kraków jest nadal w moim sercu i tam właśnie poznałem moją dziewczynę, która zaraziła mnie swoją słowiańską wrażliwością, wyobraźnią i siłą.

To właśnie dzięki niej poznałem takie miejsca w Krakowie, do których sam bym nigdy nie dotarł. Malutkie artystyczne sklepiki, knajpki bez szyldu, dzielnice, w których nie ma turystów, undergroundowe koncerty polskich kapel… Festiwale, wystawy… W Krakowie nigdy nie ma czasu na nudę.

Minęło już parę lat, a nadal uwielbiam Polskę. Przemierzyłem ją wzdłuż i wszerz, ale nadal są puste miejsca na mojej polskiej mapie – miejsca, które muszę wypełnić. Najbardziej chyba podobały mi się Góry Stołowe i Dolny Śląsk. Moja dziewczyna wzięła mnie tam na poszukiwanie skarbów zrabowanych przez hitlerowców, które są pochowane w śląskich lasach, zamkach i kopalniach. Oczywiście jestem pewien, że moja dziewczyna zmyśliła wszystkie te historie, ale i tak przednio się bawiłem!

Polska to jeden z niewielu krajów, gdzie mógłbym mieszkać. Wszystkiego najlepszego z okazji Twojego święta, Polsko! Zostań tak fantastyczna, jak jesteś!

35 komentarzy o “Szwajcarzy o Polsce i Polakach

  • Listopad 11, 2017 at 12:10 pm
    Permalink

    Prawie same komplementy, aczkolwiek fragment o kompleksach interesujący.

    Reply
  • Listopad 11, 2017 at 2:20 pm
    Permalink

    Polacy wyjeżdżają szukać zimy w Szwajcarii, a tu się okazuje, że niepotrzebnie 😉 Gdyby to Hiszpanie albo Grecy mówili o ostrej zimie w Polsce, to bym mogła to zrozumieć-ale Szwajcarzy!? Skąd u nich ten stereotyp? Właściwie skąd W OGÓLE wziął się ten stereotyp w Europie?
    Podoba mi się pomysł na ten artykuł, fajnie jest poczytać opinie obcokrajowców (nawet, jeśli ich pogląd jest dla nas niezrozumiały 😉 )

    Reply
    • Listopad 11, 2017 at 4:04 pm
      Permalink

      Ja też nie mam pojęcia, co oni wszyscy tak z tym zimnem 😀
      Przecież u nas tylko jeden tydzień w roku jest taki naprawdę zimny, reszta zimy to niestety takie szare, nieprzyjemne 0 stopni…

      Reply
      • Listopad 11, 2017 at 9:50 pm
        Permalink

        A bo u nas w Polsce, Joanno, jest jak w tym wierszyku: latem słonko grzeje, zimą zimno za to ale przez rok cało Polak to jest matoł 😉

        Nie żebym się tam zgadzał z taką surową oceną nas Polaków ale przynajmniej w zakresie pór roku z grubsza się zgadza 😉

        Reply
        • Listopad 11, 2017 at 11:47 pm
          Permalink

          Jeśli matoł to ten, który ma trudności z uczeniem się na własnych błędach to hmmmm… coś w tym jest :/

          Reply
    • Listopad 14, 2017 at 7:36 pm
      Permalink

      🙂 Komentarze na temat zimy w Polsce rzeczywiście są zabawne 🙂 Ciekawie byłoby zapytać o to młodszą (to znaczy poniżej 40-tki) część Polaków, która opowiadania o srogiej zimie zna pewnie tylko z książek, wspomnień dziadków, rodziców, etc. Stereotyp wg. Szwajcarów (a może niekoniecznie) na temat zimy w Polsce, być może ukształtował się wiele late temu. A zimy naprawdę były mega zimne=mroźne, śnieżne, czasami po pas i rok w rok bez przerwy trwały od końca listopada do końca lutego. Szkoda, że tak już nie jest. Stabilność w pogodzie wpływała pozytywnie na samopoczucie 🙂 A przy okazji … a może by tak zapytać, co Polacy myślą o Szwajcarach i Szwajcarii? 🙂

      Reply
      • Listopad 14, 2017 at 11:06 pm
        Permalink

        Już pojawiały się takie sugestie, tylko że nie mam pojęcia, jak ja mogłabym to zrobić. Po pierwsze – im ktoś jest bardziej związany z moim blogiem, tym więcej wie o Szwajcarii, więc to by było totalnie niemiarodajne.
        Tutaj fajne odpowiedzi otrzymałam, bo „zmuszałam” Szwajcarów, żeby wzięli kartkę papieru / dokument Worda i coś napisali. Nie wyobrażam sobie znaleźć przypadkowych Polaków, których nie znam i poprosić ich o podobną rzecz. Dlatego póki nie opracuję jakiejś metodologii, nie zrealizuję podobnego projektu, tylko na odwrót.

        Reply
  • Listopad 11, 2017 at 6:34 pm
    Permalink

    Komentarze ciekawe. Mnie, bo miałem kiedyś styczność z PR w firmie uczono by zwracać szczegolnie uwagę na te kąśliwe i pełne niezadowolenia.Dlaczego ?
    Gdy Cie chwalą, nie zmieniaj tego, tak widocznie ma być ale gdy narzekają to właśnie dostałeś darmowe wskazówki bez konieczności poszukiwania kosztownych firm , które wskażą za niemałą oczywiście prowizje co idzie nie tak .

    Reply
    • Listopad 11, 2017 at 6:43 pm
      Permalink

      Dobre podejście, ale trudne do zastosowania. Nikt nie lubi być krytykowany, więc w wielu przypadkach nerwy ponoszą. A faktycznie, każdy, kto podejdzie do krytyki „na zimno”, ma znakomitą możliwość rozwoju.
      A i jeśli trzeba odróżnić krytykę konstruktywną od destrukcyjnej, czyli zwykłego hejtu.

      Reply
      • Listopad 12, 2017 at 5:33 pm
        Permalink

        No właśnie.
        Plus jeśli krytyka pada od osoby, która sama jest daleka od doskonałości, no to…

        Reply
        • Listopad 12, 2017 at 6:22 pm
          Permalink

          E, nie, jakby krytykować mogli tylko idealni, to by nie było żadnej krytyki…

          Reply
  • Listopad 11, 2017 at 11:47 pm
    Permalink

    Wlasciwie spodziewalam sie wlasnie takich komentarzy I doswiadczen. Goscinosc, dobre jedzenie, wciaz pijemy za duzo choc dla mnie francuzi pija za duzo wina a belgowie pija za duzo piwa. Jednak calosc bardzo optymistyczna, nawet to zimno I te domy strzeza kryte I zaprzegi konne sa takie urokliwe w komentarzach.

    Reply
    • Listopad 11, 2017 at 11:58 pm
      Permalink

      Właśnie! Na tę całą wódkę uwagę zwróciła zadziwiająca liczba osób! Przecież my aż tak wiele wódki nie pijemy… Raczej się u nas piwkuje, nie?

      Reply
      • Listopad 13, 2017 at 11:50 pm
        Permalink

        Bo czasy wódki , minęły 20 lat temu, wódkę stawia się gościom właśnie przyjeżdżającym z zagranicy. Nasz przyjaciel z Anglii był zszokowany, że barek pełny alkoholi a my piwo pijemy. Mamy przyjaciół ze Szwajcarii , jak przyjeżdżają zawsze chcą naszego żarcia i wódki. Przyjazd znajomych może być powodem postawienia wódki , ale ogólnie to wódka czeka na gości.

        Reply
  • Listopad 12, 2017 at 8:04 am
    Permalink

    Bardzo ciekawe komentarze, momentami zabawne ale przeważająco serdeczne 🙂
    Kiedyś robiłam coś podobnego w kierunku narodu niemieckiego, zbierałam ich opinie na temat Polaków do pracy licencjackiej na temat stereotypów o Polakach. W pewnych kwestiach opinie Szwajcarów i Niemców na temat Polski/Polaków pokrywają się (picie wódki, gościnność, dobre jedzenie, piękne kobiety).
    Dla wielu z nich jesteśmy jeszcze nieodkrytym i zagadkowym krajem/narodem i może tak ma właśnie być …
    p.s. A jeśli chodzi o spożywanie alkoholu, to akurat Niemcy są w czołówce. Pracowałam kiedyś w barze na południu Niemiec i dużo widziałam. Potwierdzają to Polacy mieszkający w DE. Nie wiem, jak to jest natomiast u Szwajcarów.

    Reply
    • Listopad 12, 2017 at 12:48 pm
      Permalink

      Szwajcarzy (francuskojęzyczni) bardzo mocno przesadzają z winem… Normą jest zamawianie butelki wina na dwie osoby do kolacji, a potem powrót samochodem do domu :/

      Reply
  • Listopad 12, 2017 at 9:20 am
    Permalink

    Gdy mnie odwiedzają w pensjonacie Niemcy z Bawarii to nie mogą się nadziwić że jest dużo lepiej niż by się spodziewali . Ja postawiłem na to samo co Oni cenią . Czystą białą pościel hotelową , wygodne łóżka , rowery i kajaki gratis ,oraz opowieści o moim regionie . Mieszkam w Rewie nad morzem i to widać na każdym kroku . Tak jak Szwajcarzy potrafią wykorzystać do maksimum walory swojego położenia ja również staram się by poznali jak najwięcej z naszej kultury obyczajów i tradycji .

    Reply
  • Listopad 12, 2017 at 4:42 pm
    Permalink

    Bardzo ciekawy pomysł na wpis. Być może w przyszłości w ramach korzystania z dobrych praktyk powtórzę taki eksperyment z Austriakami 🙂

    Reply
    • Listopad 12, 2017 at 4:53 pm
      Permalink

      koniecznie podrzuć linka, z chęcią poczytam!

      Reply
  • Listopad 12, 2017 at 5:21 pm
    Permalink

    Zapraszam do Poznania Wlkp. 😊😊😊😊

    Reply
  • Listopad 12, 2017 at 5:25 pm
    Permalink

    Dzień dobry, chociaż burzowy, Pani Autorce i wszystkim wielbicielom twórczości Pani Autorki
    Po przerwie wracam do komentowania 🙂
    Jeśli miałabym napisać co myślą o Polsce moi szwajcarscy znajomi, chyba najlepiej oddaje to pierwszy wpis.
    A przede wszystkim wiedzą naprawdę NIEWIELE. Żaden z nich nie ma bowiem żadnych związków z Polską. Nie byli w Polsce, nie mają polskich kolegów lub współpracowników, nie zakochali się w polskich dziewczynach itp. (na marginesie wynika, że Szwajcarki raczej nie są zainteresowane polskimi chłopakami). Swoją wiedzę poszerzają o wiadomości z „Wiadomości”(nie polskich oczywiście i niestety niezbyt dla nas pochlebnych) oraz że jestem gorącą propagatorką polskiej kultury wyższej, niższej i tej kulinarnej, z rozmów ze mną. Po tych naszych spotkaniach wiem, że niektórzy są bardzo zainteresowani naszym pięknym krajem. Może w przyszłym roku i moi znajomi coś o Polsce powiedzą. Pozdrawiam serdecznie.

    Reply
    • Listopad 12, 2017 at 6:27 pm
      Permalink

      Masz całkowitą rację. Powiedziałabym, że 70% Szwajcarów nie wie nic na temat Polski, ale na szczęście to nie był sondaż opinii publicznej… Wypowiadali się tylko ci, którym się chciało nieco wysilić umysł albo którzy coś faktycznie wiedzą na temat Polski.
      Taki artykuł sondażowy musiałby być napisany nieco inaczej, a i wtedy forma ankiety byłaby nieco inna. Ale ze względu na jego pracochłonność, na razie przynajmniej się nie podejmuję…

      Reply
  • Listopad 12, 2017 at 8:15 pm
    Permalink

    Pozdrowienia dla Marco S z Zug 🙂

    Reply
  • Listopad 12, 2017 at 9:24 pm
    Permalink

    Fajnie się czyta komentarze o Polsce i Polakach. Szkoda tylko, że tak dużo jest stereotypów: zimno, wódka, pierogi. Może przyjdzie czas, że to się zmieni. Miło się jednak czyta, że Polki to piękne kobiety, to jest oczywiste, że jesteśmy gościnni i to też jest oczywiste. Myślę, że dzisiaj jako Polacy jesteśmy dobrze wykształceni, znamy języki obce, no i najważniejsze nie mamy kompleksów jeśli chodzi o inne narody. Kiedyś to wyglądało zdecydowanie inaczej, jak byliśmy krajem za żelaznej kurtyny. Pamiętam jak w latach 80-tych pojechałam wraz z grupą znajomych do pracy do Szwecji. Kompleksy z nas wychodziły na każdym kroku, a jakie gafy popełnialiśmy. Kupiliśmy jedzenie dla psów, bo było ładnie opakowane, będąc przekonani, że to dobra konserwa do zjedzenia na obiad. Puszki po coca-coli zbieraliśmy, żeby przywieźć do Polski, czym zadziwialiśmy Szwedów, po co to robimy. Po przywiezieniu tych puszek do Polski wzbudzaliśmy podziw i zazdrość u tych, którzy z nami nie byli. Natomiast zarobione korony dały nam możliwość zabawy na bardzo długi czas.

    Reply
  • Listopad 13, 2017 at 1:55 pm
    Permalink

    Wypadło całkiem nieźle. W zasadzie Włosi też mają podobne opinie. Oczywiście poza tymi, którzy uważają, że u nas to jeszcze wojna, okopy, brak elektryczności, białe niedźwiedzie za oknami i nieznajomość podstawowych urządzeń AGD (To wy znacie pralki? I telewizję???) Jeśli chodzi o polski, to moja koleżanka jest rewelacyjnym nauczycielem języka polskiego: już wychowała sporą grupkę Włochów + kilka rodzynków innej narodowości. Natomiast jeśli chodzi o samą Polskę: moja siostra nie może zrozumieć tego, że przedkładam wakacje w Polsce nad Włochami 🙂

    Reply
  • Listopad 13, 2017 at 2:01 pm
    Permalink

    Spodziewałem się więcej nieprzychylnych komentarzy wynikających ze stereotypów, niewiedzy czy z prawdziwych sytuacji z życia, tzn. że Polacy kradną, kombinują, olewają, żebrają na dworcach zachodnich miast i tak dalej. Sporo komentarzy wydaje się poprawna politycznie, tzn. ktoś nie chciał nikogo urazić to zaczął i skończył na pochwaleniu Polski czy Polaków 🙂

    Reply
    • Listopad 14, 2017 at 11:10 pm
      Permalink

      eeee nie! a naprawdę Polacy kradną i żebrzą? Nieeeee, taki stereotyp był jakieś 30 lat temu, teraz już zaginął na szczęście (chyba).

      Reply
    • Listopad 14, 2017 at 11:39 am
      Permalink

      Szanuje te wypowiedz, bo jest bez bledow ortograficznych. Tak trzymaj.

      Reply
  • Listopad 14, 2017 at 11:37 am
    Permalink

    Ja w sumie liczylem na to, ze ktos zburzy moje dobre mniemanie o sobie samym, a tu (prawie) same przychylne komentarze. No, ale jak Szwajcar ma dziewczyne/zone Polke, to mnie to wcale nie dziwi, ze nie mowi zle o Polsce. Niechby tylko sprobowal…

    Inna sprawa, ze negatywne stereotypy o Polakach-emigrantach powstawaly 30-40 lat temu, a od tego czasu duzo sie zmienilo, zwlaszcza w Polsce; nowe pokolenia emigrantow sa zupelnie inne niz kiedys (ludzie sa w wiekszosci porzadni i na poziomie).

    Ciekawa wypowiedz o kompleksach, zgadzam sie z nia, bo dostrzegam takie podejscie rowniez u siebie, choc staram sie z tym walczyc. Ciagle porownujemy sie z innymi i ciagle dazymy do jakiegos idealu (w gospodarce, w infrastrukturze, w prawdodawstwie etc), ktory z reguly jest na szeroko pojetym „zachodzie”. Co ciekawe, takie podejscie zaobserwowalem u moich przyjaciol lewakow („O rany ale wstyd, co o nas pomysla w Europie”;”Polska Iranem Europy, rety, rety”) jak i u przyjaciol prawakow („Niemcy nas nie szanuja i mowia nam co mamy robic! Czemu nas nie szanuja, o Boze czemu”,”Polsce nalezy sie szcacunek! Godnosc i szacunek, o tak!”). No coz, raczej nie tedy raczej droga, ale charakteru nie wykorzenisz z czlowieka tak latwo. W kazdym razie, przydala sie ta krotka wypowiedz Szwajcara z St.Gallen, moze wiecej ludzi to przeczyta i sie zastanowi. Czuwaj!

    Reply
    • Listopad 14, 2017 at 11:09 pm
      Permalink

      Trudno mówić za kogoś – moje kompleksy pochodzą z przeszłości, gdy po raz pierwszy wyjechałam na Zachód, siedziałam na brzegu Fontanny Di Trevi wsuwając kanapki ze zdechłą szynką i patrząc z zazdrością na tych z Zachodu, którzy wsuwają pizzę w pobliskiej restauracji popijając winem…

      Reply
      • Listopad 18, 2017 at 5:20 pm
        Permalink

        Burzuj. Kanapki z szynka. Ja jadlam konswerwe rybna ze stara bulka w Wenecji 🙂

        Reply
        • Listopad 19, 2017 at 11:27 am
          Permalink

          Heheheheh ok, to przebiło wszystko 😀

          Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *